Reklama

Reklama

Liga słowacka - 9. kolejka Super Ligi: MFK Zemplín Michalovce - ŠK Slovan Bratysława 3-3 (2-1)

W starciu 9. kolejki słowackiej Super Ligi, które rozegrane zostało 18 maja, drużyna Zemplínu zremisowała z ŠK Slovan Bratysława 3-3 (2-1). Mecz na Futbalový štadión MFK Zemplín w Michalovce obejrzało 1 186 widzów.

W  starciu 9. kolejki słowackiej Super Ligi, które rozegrane zostało 18 maja, drużyna Zemplínu zremisowała  z ŠK Slovan Bratysława  3-3 (2-1). Mecz na Futbalový štadión MFK Zemplín w Michalovce obejrzało 1 186 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 17 razy. Jedenastka ŠK Slovan Bratysława wygrała aż 12 razy, zremisowała pięć, nie przegrywając żadnego spotkania.

Już w początkowych minutach meczu dokonano zmiany. W 19. minucie Ibrahim Rabiu został zmieniony przez Nona Delgada.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Zemplínu w 25. minucie spotkania, gdy José Casado zdobył pierwszą bramkę.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Zemplínu w 28. minucie spotkania, gdy Cheick Diarra strzelił z rzutu karnego drugiego gola.

Reklama

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 38. minucie na listę strzelców wpisał się Andraž Šporar. To już dwudzieste siódme trafienie tego zawodnika w sezonie.

Zespół gospodarzy niedługo cieszył się prowadzeniem. Trwało to 23 minuty, drużyna ŠK Slovan Bratysława doprowadziła do remisu. Gola strzelił Dejan Dražić. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie.

Na 25 minut przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Zemplínu doszło do zmiany. Matej Trusa wszedł za Christosa Kountouriotisa.

Niedługo później Jozef-Šimon Turík wywołał eksplozję radości wśród kibiców Zemplínu, zdobywając kolejną bramkę w 68. minucie pojedynku. W 70. minucie kartkę dostał Mamadou Tounkara, zawodnik Zemplínu.

W tej samej minucie trener Zemplínu postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Sadam Sulley, a murawę opuścił Mamadou Tounkara. W następstwie utraty bramki trener ŠK Slovan Bratysława postanowił zagrać agresywniej. W 74. minucie zmienił pomocnika Nona Delgada i na pole gry wprowadził napastnika Rafaela Ratão. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego drużyna zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować.

W 76. minucie swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Andraž Šporar z ŠK Slovan Bratysława. Między 77. a 87. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Zemplínu i jedną drużynie przeciwnej.

Na cztery minuty przed zakończeniem meczu w zespole Zemplínu doszło do zmiany. Til Mavretic wszedł za José Casada. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 3-3.

Należy odnotować rewelacyjną skuteczność jedenastki ŠK Slovan Bratysława, która potrzebowała tylko sześciu celnych strzałów, żeby trzy razy pokonać bramkarza rywali.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu trzy żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Drużyna Zemplínu w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości wymienił dwóch zawodników.

Już w najbliższy piątek jedenastka ŠK Slovan Bratysława zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie ŠKF Sereď. Tego samego dnia DAC 1904 Dunajská Streda będzie gościć zespół Zemplínu.

Reklama

Reklama

Reklama