Reklama

Reklama

Liga słowacka - 9. kolejka Super Ligi: FC Nitra - FC Spartak Trnava 0-1 (0-0)

18 maja na Štadión pod Zoborom odbył się pojedynek 9. kolejki słowackiej Super Ligi pomiędzy drużynami Nitry i Spartaka Trnava. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Spartaka Trnava 1-0. Na stadionie zasiadło 807 widzów.

18 maja  na Štadión pod Zoborom odbył się pojedynek  9. kolejki słowackiej Super Ligi pomiędzy drużynami Nitry  i Spartaka Trnava. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Spartaka Trnava 1-0. Na stadionie zasiadło 807 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 34 starcia zespół Spartaka Trnava wygrał 14 razy i zanotował 11 porażek oraz dziewięć remisów.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. Jedyną kartkę w meczu sędzia pokazał Macariowi Hingowi-Gloverowi ze Spartaka Trnava. Była to 39. minuta starcia.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Trener Spartaka Trnava postanowił bronić wyniku. W 58. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Macaria Hinga-Glovera wszedł Matúš Turňa, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła jedenastce Spartaka Trnava utrzymać remis. Mimo postawienia na obronę jedenastce Spartaka Trnava udało się strzelić gola i wygrać. A kibice Nitry nie mogli już doczekać się wprowadzenia Marka Fábrego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Šimon Štefanec.

Reklama

W 67. minucie za Fabiana Miesenböcka wszedł Kubilay Yilmaz.

Mimo że zespół Spartaka Trnava nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 68 ataków oddał tylko sześć celnych strzałów, to w końcu zdobył długo wyczekiwaną przez ich kibiców bramkę. W 79. minucie David Depetris dał prowadzenie swojej drużynie. To pierwszy gol tego piłkarza w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat.

W 80. minucie Tomasz Vestenicky został zmieniony przez Jana Chovanca, a za Máruisa Charizopulosa wszedł na boisko Nemanja Soković, co miało wzmocnić zespół Nitry. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Rafaela Tavaresa na Matúša Čonkę.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast piłkarzom Spartaka Trnava wręczył jedną żółtą.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Spartaka Trnava będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie FK AS Trenczyn. Tego samego dnia FC Zlate Moravce będzie przeciwnikiem jedenastki Nitry w meczu, który odbędzie się w Zlaté Moravce.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL