Reklama

Reklama

Liga słowacka - 6. kolejka Super Ligi: MFK Zemplín Michalovce - MSK Żilina 2-1 (2-0)

W starciu 6. kolejki słowackiej Super Ligi, które rozegrane zostało 27 kwietnia, drużyna Zemplínu wygrała z Żiliną 2-1 (2-0). Mecz na Futbalový štadión MFK Zemplín w Michalovce obejrzało 918 widzów.

W  starciu 6. kolejki słowackiej Super Ligi, które rozegrane zostało 27 kwietnia, drużyna Zemplínu wygrała  z Żiliną  2-1 (2-0). Mecz na Futbalový štadión MFK Zemplín w Michalovce obejrzało 918 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 14 razy. Drużyna Żilinej wygrała aż dziewięć razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko trzy.

Już w pierwszych minutach drużyna Żilinej próbowała rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. W 27. minucie arbiter przyznał żółtą kartkę Mamadou Tounkarze z zespołu gospodarzy.

W tym czasie to piłkarze Zemplínu otworzyli wynik. W tej samej minucie bramkę zdobył Mamadou Tounkara.

Reklama

Drużyna Żilinej ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. W 34. minucie pokonał bramkarza Igor Żofczak.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Na murawie, jak to często zdarzało się Żilinej w tym sezonie, pojawił się Kristián Vallo, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 46. minucie Branislava Slukę. Rezultat meczu pokazał, że zmiana tym razem nie pomogła drużynie. W 56. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Igora Żofczaka z Zemplínu, a w 59. minucie Filipa Kašę z drużyny przeciwnej.

W tej samej minucie czerwoną kartkę po drugiej żółtej dostał Mamadou Tounkara, osłabiając drużynę Zemplínu. Pierwszą żółtą kartkę dostał on w 27. minucie. W 62. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Ivána Díaza, zawodnika Żilinej. W 63. minucie Iván Díaz zastąpił Filipa Balaja.

W 67. minucie Stanislav Danko został zmieniony przez Jakuba Gricza, co miało wzmocnić zespół Zemplínu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Bensona Ananga na Michala Škvarkę. Po chwili trener Zemplínu postanowił bronić wyniku. W 75. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Christosa Kountouriotisa wszedł Dominik Špiriak, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Zemplínu utrzymać prowadzenie.

Mimo że drużyna gości nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 101 ataków oddała tylko osiem celnych strzałów, to w końcu strzeliła długo wyczekiwanego przez ich kibiców gola. Na 13 minut przed zakończeniem spotkania wynik ustalił Michal Tomič.

W 82. minucie w zespole Zemplínu doszło do zmiany. Sadam Sulley wszedł za Igora Żofczaka. Na cztery minuty przed zakończeniem meczu żółtą kartkę dostał Denis Petro, piłkarz gospodarzy. Drużynie Żilinej zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu Zemplínu.

Przewaga drużyny Żilinej w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Zawodnicy Zemplínu obejrzeli w meczu trzy żółte kartki i jedną czerwoną, a ich przeciwnicy dwie żółte.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

4 maja zespół Zemplínu będzie miał szansę na kolejne punkty grając w Nitrze. Jego rywalem będzie ŠKF Sereď. Natomiast 5 maja DAC 1904 Dunajská Streda zagra z drużyną Żilinej na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL