Reklama

Reklama

Liga słowacka - 5. kolejka Super Ligi: FC Nitra - FC Zlate Moravce 2-2 (1-2)

W spotkaniu 5. kolejki słowackiej Super Ligi, które rozegrane zostało 20 kwietnia, zespół Nitry zremisował z Zlatym Moravce 2-2 (1-2). Mecz na Štadión pod Zoborom obejrzało 804 widzów.

W  spotkaniu 5. kolejki słowackiej Super Ligi, które rozegrane zostało 20 kwietnia, zespół Nitry zremisował  z Zlatym Moravce  2-2 (1-2). Mecz na Štadión pod Zoborom obejrzało 804 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 29 meczów jedenastka Nitry wygrała 12 razy i zanotowała osiem porażek oraz dziewięć remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. W pierwszej minucie Tomáš Ďubek dał prowadzenie swojej jedenastce. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie.

Drużyna gości długo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to aż 33 minuty, jednak jedenastka Nitry doprowadziła do remisu. Gola strzelił Frederik Bílovský. Na osiem minut przed zakończeniem pierwszej połowy sędzia pokazał kartkę Branislavowi Ľuptákowi z Zlatego Moravce.

Reklama

Zawodnicy gości szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 44. minucie na listę strzelców wpisał się Branislav Ľupták.

Drugą połowę drużyna Nitry rozpoczęła w zmienionym składzie, za Mariána Chobota wszedł Nemanja Soković. W 48. minucie Milos Šimončič został zmieniony przez Tomáša Kóňę.

Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Zlatego Moravce doszło do zmiany. Peter Orávik wszedł za Jakuba Šveca. Trener Nitry postanowił zagrać agresywniej. W 73. minucie zmienił pomocnika Máruisa Charizopulosa i na pole gry wprowadził napastnika Tomasza Vestenickiego, który w bieżącym sezonie ma na koncie dziewięć bramek. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego zespół zdołał zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować. Po chwili trener Zlatego Moravce postanowił bronić wyniku. W 82. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Tomce Grozdanovskiego wszedł Karol Karlik, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Jedenastka Zlatego Moravce nie obroniła wyniku i ostatecznie zremisowała spotkanie.

Od 84. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Nitry oraz dwie drużynie przeciwnej. W 89. minucie w jedenastce Zlatego Moravce doszło do zmiany. Oliver Praznovsky wszedł za Martina Valovčana.

Zespół Nitry wyrównał wynik meczu. W doliczonej czwartej minucie spotkania wynik ustalił Pavol Farkas.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 2-2.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy trzy.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Nitry będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie ŻP Šport Podbrezová. Natomiast 27 kwietnia FC Spartak Trnava zagra z zespołem Zlatego Moravce na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL