Reklama

Reklama

Liga słowacka - 10. kolejka Super Ligi: ŠK Slovan Bratysława - ŠKF Sereď 3-1 (1-0)

24 maja na Národný Futbalový Štadión w Bratysławie odbyło się spotkanie 10. kolejki słowackiej Super Ligi pomiędzy drużynami ŠK Slovan Bratysława i ŠKF Sereď. Pojedynek zakończył się zwycięstwem ŠK Slovan Bratysława 3-1. Starcie obejrzało 11 330 widzów.

24 maja  na Národný Futbalový Štadión w Bratysławie odbyło się spotkanie  10. kolejki słowackiej Super Ligi pomiędzy drużynami ŠK Slovan Bratysława  i ŠKF Sereď. Pojedynek zakończył się zwycięstwem ŠK Slovan Bratysława 3-1. Starcie obejrzało 11 330 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą trzy razy. Zespół ŠK Slovan Bratysława wygrał aż trzy razy, nie przegrywając żadnego meczu.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy ŠK Slovan Bratysława w czwartej minucie spotkania, gdy Dejan Dražić zdobył pierwszą bramkę. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie.

Sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom ŠKF Sereď: Aldowi Báezowi w 19. i Ľubomírowi Michalíkowi w 41. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki ŠK Slovan Bratysława.

Reklama

Trener ŠK Slovan Bratysława postanowił bronić wyniku. W 51. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Marina Ljubičicia wszedł Richard Guzmics, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gospodarzy utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę drużynie gospodarzy udało się strzelić gola i wygrać. W 54. minucie kartkę dostał David Nwolokor z jedenastki gości.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy ŠK Slovan Bratysława w 55. minucie spotkania, gdy Andraž Šporar strzelił z karnego drugiego gola. To już dwudzieste dziewiąte trafienie tego zawodnika w sezonie.

W 62. minucie za Adama Moronga wszedł Milosz Laczny. Trener ŠKF Sereď wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Filipa Pankariciana. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Aldo Báez. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić kontaktowego gola.

Piłkarze gości szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 65. minucie na listę strzelców wpisał się Jozef Menich.

Jedenastka gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna ŠK Slovan Bratysława, strzelając kolejnego gola. Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy wynik ustalił Rafael Ratão.

W 75. minucie Rafael Ratão został zmieniony przez Roberta Vittka, a za Aleksandara Čavricia wszedł na boisko Denis Potoma, co miało wzmocnić jedenastkę ŠK Slovan Bratysława. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Aleksa Ivana na Lubomira Ulricha. Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w 89. minucie, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Andražowi Šporarowi i Jozefowi Menichowi. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 3-1.

Zespół ŠKF Sereď zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Zawodnicy ŠK Slovan Bratysława otrzymali w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy cztery.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL