Po zmianie krojów kombinezonów Paweł Wąsek ma wielkie problemy z tym, by znowu skakać, jak w ubiegłym sezonie. Poprzedniej zimy był liderem polskiej kadry. Jako jedyny z Polaków stanął na podium konkursu w Lahti.
Ten sezon jest dla niego pasmem niepowodzeń. Wyjazd na igrzyska staje się powoli nierealny, choć jeszcze w marcu ubiegłego roku był pewniakiem.
Jest reakcja na słowa Dawida Kubackiego. COS i PZN wydały oświadczenie, otwiera się w nowym oknie
Paweł Wąsek bez wiary: wygląda to kiepsko, pomysł na moje skoki nie działa
Już w Innsbrucku przemówił przez niego wielki żal. Po raz pierwszy wyraził też zwątpienie w to, jaką podąża drogą.
- Dużo się staram zmieniać, ale mam wrażenie, że za każdym razem wychodzi to samo. Trudno mi nawet opisać to, jak to teraz wygląda. Tej zimy było wiele, nawet bardzo wiele pomysłów na moje skoki - mówił Wąsek jeszcze w Innsbrucku.
To w tym momencie skoczek, który nie ma sobie krzty wiary w to, co robi.
- Nie powiedziałbym, że nie jest źle. Raczej dalej wygląda to kiepsko. I tyle. Dalej pomysł na moje skoki nie działa - przyznał już w Bischofshofen.
Zapytany o to, czy nie ma dość rywalizacji na ten moment i czy może nie warto wybrać się na spokojny trening, by odbudować się na drugą część sezonu, odparł:
Na pewno chciałbym odpocząć. Nie tylko od skoków, ale w ogóle. Wyjazd na Turniej Czterech Skoczni bardzo mi się dłuży i bardzo męczy. Zdaję sobie jednak sprawę, że jak teraz odpuszczę, to będzie po ptakach.
Kwalifikacje wygrał Słoweniec Domen Prevc, który wyprzedził Austriaka Stephana Embachera. Trzeci był Jan Hoerl. Najlepszy z Polaków - Kacper Tomasiak był 14. Dwie pozycje niżej uplasował się Maciej Kot. Kamil Stoch zajął 18. miejsce, Dawid Kubacki 32., a Wąsek 35.
Z Bischofshofen - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













