Wąsek zdyskwalifikowany, ale co się stało później. Skandalista skreślony, jest potwierdzenie
Turniej Czterech Skoczni przynosi w tym sezonie wyjątkowo dużo dramatycznych wydarzeń. Po sensacyjnej dyskwalifikacji Pawła Wąska z Austrii z dotarła do nas kolejna zaskakująca informacja. Jak ogłosił Jan-Erik Aalbu, z rywalizacji wycofany został teraz Marius Lindvik. Wiadomo, kto zajmie miejsce 27-letniego zawodnika w Bischofshofen.

W tym sezonie kibice skoków narciarskich z pewnością nie mogą narzekać na brak emocji. Wręcz przeciwnie - napięcie sięga zenitu wraz z trwającą 74. edycją Turnieju Czterech Skoczni, która obfituje w niespodziewane zwroty akcji, dyskwalifikacje i sensacyjne decyzje. Już po pierwszych konkursach marzenia o Złotym Orle musiał porzucić Timi Zajc. Słoweniec otrzymał dyskwalifikację, a następnie czerwoną kartkę, co definitywnie zakończyło jego udział w prestiżowym cyklu. W Innsbrucku ogromnego pecha doświadczył także Paweł Wąsek, który został zdyskwalifikowany po kwalifikacjach, gdy na jego nartach wykryto… fluor. To tylko podkręciło atmosferę wokół turnieju, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej nieprzewidywalny.
Marius Lindvik wycofany z Turnieju Czterech Skoczni. Norwegowie ogłaszają
Kolejne szokujące wieści nadeszły w sobotni wieczór z norweskiego obozu. Dyrektor sportowy tamtejszej kadry, Jan-Erik Aalbu, poinformował o wycofaniu z Turnieju Czterech Skoczni Mariusa Lindvika. Norweg nie dokończy rywalizacji po fatalnym występie w kwalifikacjach w Innsbrucku, gdzie zajął dopiero 51. miejsce i nie awansował do konkursu. Wieczorem związek potwierdził decyzję: Marius Lindvik wraca do domu i będzie trenował w Lillehammer, a w Bischofshofen zastąpi go Benjamin Oestvold. Decyzja zapadła po wspólnej analizie sztabu szkoleniowego i samego zawodnika, który nie krył rozczarowania swoją dyspozycją. "To jest tak słabe, że aż wstydliwe. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. To irytujące" - mówił w rozmowie z ojczystymi mediami.
Dla Mariusa Lindvika to wyjątkowo trudne miesiące. Norweski skoczek wciąż zmaga się z konsekwencjami wydarzeń z ubiegłorocznych mistrzostw świata, kiedy został zawieszony po wykryciu w jego kombinezonie nieregulaminowych przeszyć i specjalnych wstawek, które miały pomagać w osiąganiu lepszych wyników. Choć wrócił do rywalizacji, wyraźnie nie odzyskał jeszcze dawnej formy i pewności siebie. Wycofanie z Turnieju Czterech Skoczni ma mu pomóc w spokojnych treningach i przygotowaniach do kolejnych startów, w tym zawodów w Zakopanem. Dla Norwegów obecna edycja TCS pozostaje jednak rozczarowaniem, a najwyżej sklasyfikowanym z nich po półmetku jest Kristoffer Eriksen Sundal, zajmujący dopiero 12. miejsce.











