Tu można przegrać Turniej Czterech Skoczni. Czy zadziała klątwa? Dawid Kubacki o tym się przekonał
Zaczynamy zabawę. W Oberstdorfie rusza 74. Turniej Czterech Skoczni. I choć przez lata polscy skoczkowie próbowali nas przekonywać, że to wcale nie jest wyjątkowa impreza, a konkursy nie różnią się niczym od innych w Pucharze Świata, to jednak doskonale wiemy, że tak nie jest. To poza zimowymi igrzyskami olimpijskimi i mistrzostwami świata najważniejsze zawody dla każdego skoczka. Cztery miejscowości i cztery różne skocznie: Oberstdorf, Garmisch-Partenkirchen, Innsbruck i Bischofshofen. To gwarantuje wielkie emocje.

W skrócie
- Turniej Czterech Skoczni rusza w Oberstdorfie, gdzie już pierwszy konkurs może przekreślić szanse na końcowy triumf.
- Historia Polaków w turnieju pokazuje, że sukcesy były nieliczne, ale znaczące, z triumfami Adama Małysza, Kamila Stocha i Dawida Kubackiego.
- Klątwa lidera Pucharu Świata trwa – przyjazd na turniej w żółtej koszulce rzadko kończy się wygraną.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
- Często narzekamy na to, że poziom organizacji tego turnieju nie jest godny randze tych zawodów. To są jednak legendarne zawody, a start w nim jest wielką nobilitacją dla każdego skoczka. To bez dwóch zdań jest wielka impreza sportowa z ogromną tradycją - powiedział Maciej Kot przed startem 74. Turnieju Czterech Skoczni.
Dla Polaków ta impreza przez lata była niezdobyta. Wyłomu dokonał Adam Małysz, który w wielkim stylu wygrał ją w sezonie 2000/2011. Potem przyszło wiele lat czekania na kolejny taki sukces.
Trzech polskich króli Turnieju Czterech Skoczni
W końcu dokonał tego Kamil Stoch, który triumfował w sezonie 2016/2017. W kolejnym powtórzył ten wyczyn, ale zrobił to w niesamowity sposób. Jako drugi zawodnik w historii - po Niemcu Svenie Hannawaldzie - wygrał wszystkie konkursy w jednej edycji. Stoch w TCS wygrał też trzeci raz w sezonie 2020/2021.
Złotego Orła przytulił też do siebie Dawid Kubacki, który wygrywał Turniej Czterech Skoczni w sezonie 2019/2020.
Oberstdorf - tu nie wygrywa się Turnieju Czterech Skoczni, ale można wszystko przegrać
Wszystko zaczyna się w Oberstdorfie. Na skoczni Schattenberg nie wygrywa się wprawdzie Turnieju Czterech Skoczni, ale tam można już stracić szansę na zwycięstwo i walkę o wysokie lokaty.
Dobry występ w Oberstdorfie jest jednak doskonałą bazą do ewentualnego triumfu końcowego. W 20 ostatnich latach aż w 19 przypadkach późniejszy triumfator TCS stał na podium już w zawodach na skoczni Schattenberg. Jedynym wyjątkiem w tym czasie był Norweg Anders Jacobsen, który w sezonie 2006/2007 był w Oberstdorfie czwarty. Statystyka pokazuje, że ten, kto znajdzie się poza "10" w Oberstdorfie, właściwie stracił już szanse na końcowy triumf. Tak przynajmniej było w 53 ostatnich latach. Z kolei 27 razy z rzędu późniejszy zwycięzca TCS był w Oberstdorfie co najmniej piąty.
Co ciekawe jednak, zwycięstwo w konkursie w Oberstdorfie wcale nie jest gwarancją końcowego sukcesu. W 73-letniej historii imprezy tylko 29 razy triumfator zawodów na skoczni Schattenberg cieszył się z wygranej w imprezie.
Zadziała klątwa żółtej koszulki? Dawid Kubacki coś o tym wie
Przed 74. Turniejem Czterech Skoczni pojawia się pytanie, kto wygra tę imprezę. Faworytów jest dwóch - Słoweniec Domen Prevc i Japończyk Ryoyu Kobayashi. Ten ostatni wygrywał tę imprezę już trzykrotnie. Czwarty triumf pozwoliłby mu się zrównać z Niemcem Jensem Weissflogiem. Pięciokrotnie TCS wygrywał Fin Janne Ahonen.
Prevc z kolei do Oberstdorfu przyjechał jako lider Pucharu Świata. Na 11 konkursów indywidualnych tej zimy wygrał pięć. Jest dominatorem. Tyle że przyjazd na TCS w żółtym trykocie lidera PŚ wcale nie był w ostatnich latach dobrym omenem. Czy zatem i tym razem zadziała klątwa żółtej koszulki? Wśród tych zawodników, którzy przyjeżdżali w roli wielkich faworytów był też Polak - Dawid Kubacki. On na TCS przyjechał w żółtym trykocie w sezonie 2022/2023. W każdym z konkursów turnieju stał na podium, wygrywając nawet w Innsbrucku, ale wówczas musiał uznać wyższość Norwega Halvora Egnera Graneruda.
W ostatnich latach podobnej sytuacji doświadczyli: Niemiec Pius Paschke, Austriak Stefan Kraft, Kobayashi, Granerud i Niemiec Karl Geiger.
W ostatnich 17 latach tylko czterem skoczkom, którzy od Oberstdorfu przyjeżdżali w roli lidera PŚ, udało się wygrać TCS. Byli to: Kobayashi w sezonie 2018/2019, Słoweniec Peter Prevc (2015/2016), Austriak Gregor Schlierenzauer (2012/2013) i jego rodak Thomas Morgenstern (2010/2011).
Czy do tego grona dołączy Domen Prevc? On już raz przyjechał na TCS w roli lidera PŚ. To było w sezonie 2016/2017. Rewelacyjny wówczas 17-latek przyjeżdżał do Oberstdorfu opromieniony czterema zwycięstwami w zawodach PŚ. Na Schattenberg zajął jednak dopiero 26. miejsce i marzenia o sukcesie prysły. Teraz ma szansę na rehabilitację.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:










![Kiedy gra Świątek w Australian Open? O której mecz z Inglis? [NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000KFDNM084XD113-C401.webp)




