W skrócie
- Skocznia Bergisel w Innsbrucku, znana z prestiżowych zawodów, stała się miejscem tragedii podczas imprezy w 1999 roku.
- W wyniku tragicznego wydarzenia zginęło pięć młodych kobiet, a kolejne osoby zostały poważnie ranne, z winy nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa.
- Na terenie skoczni postawiono pomnik upamiętniający ofiary, a sam obiekt został zmodernizowany, by zapobiec podobnym katastrofom.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Imponujący obiekt sportowy, który jest własnością miasta Innsbruck i jest dzierżawiony i zarządzany przez Austriacki Związek Narciarski, stał się wizytówką stolicy Tyrolu. Jest popularnym celem wycieczek. Zaprojektowana przez iracko-brytyjską architektkę Zahę Hadid skocznia narciarska nie straciła nic ze swojej charyzmy nawet 23 lata po ponownym otwarciu. Ciekawostką jest fakt, że pod skocznią znajduje się tunel, którym poprowadzona jest autostrada.
Na Bergisel odbywają się jednak nie tylko zawody w skokach narciarskich. W 1988 roku papież Jan Paweł II odprawił na tym obiekcie mszę świętą dla 66 tysięcy wiernych.
Tragedia na Bergisel wstrząsnęła Austrią
W 2004 roku na dole skoczni zbudowano halę tenisową, w której przeprowadzono zawody Fed Cup. Na obiekcie rywalizowali też snowboardziści.
Snowboardowe show gościło też na starej Bergisel. Ostatnia taka impreza, która odbyła się 4 grudnia 1999 roku, skończyła się tragicznie. Na skoczni znajduje się pamiątkowa kolumna poświęcona tym koszmarnym wydarzeniom, w których zginęło pięć osób.
Snowboardowe zawody Air&Style wygrał Austriak Stefan Gimpl. Dziesiątki tysięcy kibiców zgromadzonych na skoczni zaczęło wiwatować na cześć triumfatora. Chwilę później doszło do tragedii.
Kibice zaczęli opuszczać Bergisel. Powstał zator od zachodniej strony. Ludzie zaczęli napierać na siebie. Wśród nich było wiele pijanych osób. W końcu ogrodzenie przewróciło się, a ludzie zaczęli wpadać jeden na drugiego. Wybuchła panika. Tratowane były osoby, które znalazły się z przodu. Na miejscu śmierć poniosło pięć kobiet w wieku 15-21 lat. Kolejna zmarła cztery lata później w wyniku doznanych obrażeń. W sumie poważnie rannych zostało 38 osób. Cztery z nich do tej pory nie są w stanie żyć samodzielnie.
Odpowiedzialność za te wydarzenia spadła na miasto, a także na władze Tyrolu. W 1999 roku Bergisel nie spełniała już wymogów bezpieczeństwa. Według raportu mogła ona przyjąć co najwyżej sześć tysięcy kibiców, a według oficjalnych danych na zawodach snowboardowych było około 40 tysięcy.
W latach 1999-2001 skocznia została przebudowana. W 2003 roku na skoczni postawiono pomnik, który upamiętnia najtragiczniejsze wydarzenia w historii obiektu.
Z Innsbrucka - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:














