Stoch najlepszym Polakiem w Bischofshofen. On znów to zrobił, jest powrót
Ostatnim przystankiem w Turnieju Czterech Skoczni klasycznie jest Bischofshofen. Konkurs odbędzie we wtorek się 6 stycznia, ale za nami już oficjalny trening. W pierwszej serii ze świetnej strony pokazał się Kamil Stoch, który wrócił do czołowej dziesiątki. W drugiej także Zakopiańczyk okazał się najlepszym spośród "Biało-Czerwonych", mimo że dalej lądował Kacper Tomasiak.

W najlepsze trwa sezon 2025/2026 Pucharu Świata. Po Innsbrucku rywalizacja przeniosła się do Bischofshofen, gdzie jednocześnie odbędzie się ostatni konkurs 74. Turnieju Czterech Skoczni. Przed ostatnim przystankiem kultowych zmagań, klasyfikacji zdecydowanie lideruje Domen Prevc. Najlepszym z Polaków jest natomiast Kacper Tomasiak, który zajmuje dziesiąte miejsce.
Punktem głównym poniedziałkowego programu na austriackiej ziemi będą kwalifikacje, które wyłonią pary wtorkowego konkursu. Poprzedziły je treningi. W nich udział wzięło pięciu naszych reprezentantów: Dawid Kubacki, Maciej Kot, Paweł Wąsek, Kamil Stoch oraz wspomniany Kacper Tomasiak. Zmagania spośród "Biało-Czerwonych" zainaugurował pierwszy z wymienionych panów. Mistrz świata z Seefeld poszybował na 118 metr.
Świetne skoki Stocha i Tomasiaka. Polacy byli w szerokiej czołówce
Po chwili w powietrzu był już Maciej Kot. 34-latek skoczył 117,5 metra. Następnie nadeszła kolej Pawła Wąska. Najlepszy Polak z poprzedniego sezonu w swoim pierwszym poniedziałkowym skoku uzyskał 127 metrów. Zdecydowanie lepiej spisał się Kamil Stoch. 38-latek w przeszłości wygrywał w Bischofshofen i potwierdził dobrą znajomość obiektu. Zakopiańczyk lądował na odległości 133,5 metra, co finalnie dało mu ósmą lokatę.
Z dobrej strony pokazał się również ostatni z "Biało-Czerwonych", czyli Kacper Tomasiak. 130,5 metra zaowocowało jedenastym miejscem. Najlepszy okazał się Jan Hoerl, który pofrunął aż 141 metrów. Podium uzupełnili Domen Prevc (137,5 m) oraz Manuel Fettner (137 m).
Wyniki 1. serii treningowej w Bischofshofen:
1. Jan Hoerl (Austria) - 86,4 punktu
2. Domen Prevc (Słowenia) - 76,7
3. Manuel Fettner (Austria) - 70,5
4. Philipp Raimund (Niemcy) - 69,1
5. Sandro Hauswirth (Szwajcaria) - 68,3
…
8. Kamil Stoch (Polska) - 64,5
11. Kacper Tomasiak (Polska) - 60,3
21. Paweł Wąsek (Polska) - 51
41. Dawid Kubacki (Polska) - 35,8
44. Maciej Kot (Polska) - 33,6
Po krótkiej przerwie austriaccy kibice liczyli na powtórkę z rozrywki i pierwsze miejsce dla ich rodaka. Polacy zaś bacznie spoglądali przede wszystkim w kierunku Kamila Stocha oraz Kacpra Tomasiaka. Wcześniej jednak pokazali się pozostali podopieczni Macieja Maciusiaka. Gorzej niż w pierwszej próbie spisał się Dawid Kubacki (115,5 m). Poprawy nie było także u Pawła Wąska (114,5 m), ale za to na 121 metrze wylądował Maciej Kot.
Kilka minut po nich na belce startowej zasiadł Kamil Stoch. 38-latek znów przekroczył punkt konstrukcyjny (128 m), udowadniając równą formę na koniec Turnieju Czterech Skoczni. Zakopiańczyk dodatkowo ponownie uplasował się najwyżej spośród "Biało-Czerwonych" w klasyfikacji. Co prawda 130 metrów uzyskał Kacper Tomasiak, lecz kluczowe okazały się punkty za wiatr.
Czołowi dwaj zawodnicy z pierwszej serii utrzymali swoje pozycje, bo na samym szczycie klasyfikacji znaleźli się Jan Hoerl (143,5 m) oraz Domen Prevc (138 m). Manuela Fettnera na trzeciej lokacie zamienił tym razem Ryoyu Kobayashi (138,5 m).
Wyniki 2. serii treningowej w Bischofshofen:
1. Jan Hoerl (Austria) - 96,4 punktu
2. Domen Prevc (Słowenia) - 87,6
3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) - 86,5
4. Ren Nikaido (Japonia) - 80,1
5. Johann Andre Forfang (Norwegia) - 79,8
…
15. Kamil Stoch (Polska) - 70,3
17. Kacper Tomasiak (Polska) - 69,3
33. Maciej Kot (Polska) - 57,3
47. Dawid Kubacki (Polska) - 46,1
49. Paweł Wąsek (Polska) - 44,8













