Sceny po kwalifikacjach w Innsbrucku. Polak zdyskwalifikowany, kuriozalny powód
Za nami kwalifikacje do konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Pięciu Polaków uzyskało awans w sportowej rywalizacji. Chwilę po zakończeniu nadeszła wiadomość, że jeden z nich został zdyskwalifikowany. Powód jest kuriozalny, a sztab naszej reprezentacji jest zaskoczony tym, co się wydarzyło.

Skoczkowie rywalizują w Turnieju Czterech Skoczni. W sobotę (3 stycznia) odbyły się kwalifikacje na skoczni Bergisel w Innsbrucku. Na starcie stanęło pięciu Polaków i wszyscy awansowali do konkursu. Najlepiej z Polaków wypadł Kacper Tomasiak, który skończył na 19. miejscu. Kamil Stoch był 27, Maciej Kot 32, Paweł Wąsek 26, a Dawid Kubacki 40. Wygrał Jan Hoerl.
Paweł Wąsek zdyskwalifikowany w Innsbrucku
Kilka minut po zakończeniu kwalifikacji gruchnęła wiadomość, że zdyskwalifikowany został Paweł Wąsek. Polak został wykluczony za fluor w smarach. Tomasz Kalemba donosi, że ilości fluoru nie były śladowe. Dziennikarz Interii, który przebywa w Innsbrucku czeka na dłuższy komentarz przedstawicieli FIS dotyczący dyskwalifikacji Wąska.
Informację o dyskwalifikacji potwierdził także Polski Związek Narciarski.
- Jesteśmy zaskoczeni, bo takich smarów nie posiadamy od bardzo dawna. Mamy nawet zakaz kupowania. A z pomiaru wychodzi, że fluoru musiało być go dużo i to nie były śladowe ilości. Najbardziej szkoda w tym Pawła Wąska. Przynieśliśmy smar do sprawdzenia, chcemy wyjaśnić sytuację i sprawdzić innych zawodników. Bo w Ga-Pa też go używaliśmy i nie było problemów - powiedział trener Maciej Maciusiak.








