Partner merytoryczny: Eleven Sports

Przeskakiwał skocznie, był pierwszym Polakiem z wygraną w Pucharze Świata. Umierał w cierpieniu

Sportowiec w czerwonym kombinezonie i goglach wykonuje skok narciarski na tle ośnieżonych drzew. Widoczny numer startowy 53 podkreśla udział w zawodach.
Stanisław Bobak w czasie zimowych igrzysk olimpijskich w Innsbrucku (1976)IMAGONewspix.pl
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

W skrócie

  • Stanisław Bobak był pionierem polskich skoków narciarskich, pierwszym Polakiem, który wygrał zawody Pucharu Świata, ale jego karierę przerwały problemy zdrowotne i nerwy.
  • Sukcesy sportowe nie przełożyły się na jego późniejsze życie, które było naznaczone ciężką chorobą i brakiem stabilizacji finansowej.
  • Ostatecznie Bobak zmarł w cierpieniu w wieku 54 lat, a jego historia to przykład niespełnionego talentu i trudności, z jakimi mierzył się sportowiec po zakończeniu kariery.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Historyczne skoki do celu w Zakopanem. Małysz wśród legend, Schmitt triumfuje. WIDEOAP© 2025 Associated Press

16-letni Polak zadebiutował w Turnieju Czterech Skoczni. Z miejsca stał się nową gwiazdą skoków

Pierwszy raz chyba spotkaliśmy się w 1975 roku. Byliśmy jeszcze juniorami, ale już wtedy Staszek był dla mnie gwiazdą skoków narciarskich w Polsce. Był już wówczas rozpoznawalny na świecie. Był lepszy ode mnie o kilka klas, bo ja jako junior specjalnie się nie wyróżniałem
mówił Piotr Fijas w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

    Sprzęt "zabił" sportową rywalizację na igrzyskach

    Stanisław Bobak - pierwszy Polak ze zwycięstwem w Pucharze Świata. W USA bił się o olimpijski medal

    Wygrał zawody Pucharu Świata. Nie miał jednak szczęścia do medalu. Wszystko dlatego, że był trochę nerwowy. W nocy potrafił wykurzyć pół paczki "Sportów". Niestety robił to w pokoju, w którym spaliśmy, ale z czasem nauczył się wychodzić na papierosa. Zabierał wówczas listę startową skoczków i skreślał tych, z którymi przegra. I właśnie przez te nerwy nie zdobył w Lake Placid medalu olimpijskiego. On wiedział, czego chce w sporcie, ale zjadały go nerwy. Nie było wówczas w naszej kadrze psychologów i fizjologów, którzy by go ustawili
    wspominał mistrz olimpijski z Sapporo (1972).

    Zobacz również:

      Dramat wielkiego polskiego talentu, fatalna diagnoza

      Bardzo dobrze pamiętam tego polskiego skoczka narciarskiego o wyrazistej twarzy i wąsach. Bobak był bardzo silnym chłopakiem o wielkiej odwadze. Szanowaliśmy go, bo miał tak imponujące odbicie. Obaj szybko awansowaliśmy z juniorów na sam szczyt, dlatego stale się obserwowaliśmy i dobrze znaliśmy. Prawdopodobnie mógłby osiągnąć jeszcze więcej dzięki swojemu talentowi, gdyby zawsze miał dostęp do najlepszego kombinezonu i sprzętu narciarskiego
      powiedział Innauer w rozmowie z Interia Sport.

      Skok w nowe życie - bez pieniędzy i z rentą inwalidzką. Umierał w cierpieniu

      To był najgorszy czas. Staszek straszliwie cierpiał. Był żywiony pozajelitowo. Zwijał się z bólu, a przecież można było wyciąć kawałek jelita i może wtedy byłoby lepiej. Wszystko zaczęło się od skrętu jelit we Francji, gdzie pojechał do pracy na miesiąc. Koledzy poszli do pracy, a on został w domu, bo miał boleści. Kiedy przyszli, to zastali go nieprzytomnego. Przez pięć dni był w śpiączce. Syn pojechał po niego. Na szczęście ludzie ze świata sportu pomogli wówczas i załatwili transport samolotem z Francji, bo nie wiem, czy byłby w stanie dotrzeć do domu samochodem. Potem miał operację w Zakopanem, a kolejną w Warszawie. Na kilka miesięcy się poprawiło, ale problemy wracały. Co chwilę Staszek lądował w szpitalu. Zakończyło się na stomii
      opowiadała wdowa po Bobaku.

      Zobacz również:

      Sportowiec w granatowym kombinezonie oraz kasku ze śnieżnobiałą czapką unosi się w powietrzu podczas skoku narciarskiego, trzymając narty blisko siebie na tle jasnoniebieskiego nieba.
      Stanisław BobakIMAGONewspix.pl
      Narciarz ubrany w sportowy kombinezon z numerem startowym 78 niesie narty na ramieniu, w tle widoczne są zimowe schody i inni uczestnicy lub kibice wydarzenia.
      Stanisław Bobak w Innsbrucku (1975)Walter Keller/RDB/ullstein bildGetty Images
      Trzech sportowców stoi na podium, zwycięzca na najwyższym stopniu otrzymuje gratulacje od pozostałych zawodników, wokół zgromadzony tłum obserwatorów na tle górskiego krajobrazu.
      Stanisław Bobak (pierwszy od lewej) na podium konkursu Tunieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie (1974). Na najwyższym stopniu podim Willi Puerstl, a po prawej Rainer SchmidtIMAGONewspix.pl
      Narciarz w sportowym stroju zimowym z numerem startowym 18 oraz czapką z gwiazdą, stojący na tle ośnieżonego krajobrazu.
      Stanisław BobakMieczysław ŚwiderskiNewspix.pl