Porażka z 18-letnim Tomasiakiem, a teraz kolejny cios. Ogłoszono ws. legendarnego skoczka
W noworocznym konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen Simon Ammann mierzył się w parze z Kacprem Tomasiakiem. Legendarny 44-latek nie miał większych szans ze świetnie dysponowanym 18-latkiem z Polski. Tuż po drugim z konkursów Ammann otrzymał fatalną ze swojej perspektywy informację. Mistrz olimpijski wypadł z kadry szwajcarskiej na austriacką część prestiżowego turnieju.

Dla polskich kibiców trwający sezon Pucharu Świata jest swoistym pożegnaniem z Kamilem Stochem. Polski mistrz olimpijski na długo przed startem zmagań zapowiedział, że jest to dla niego pożegnanie z karierą. Oczywiście dla 38-latka głównym celem pozostaje wyjazd na igrzyska olimpijskie, które w lutym odbędą się w Cortinie d'Ampezzo oraz Mediolanie.
Na podobny krok zdecydował się również 40-letni Manuel Fettner. W rywalizacji na najwyższym poziomie pozostaje natomiast Simon Ammann. Debiutujący w Pucharze Świata w 1997 roku 44-latek nie ma zamiaru odpuszczać i toczy walkę wyjazd na igrzyska.
Na Turniej Czterech Skoczni legendarny skoczek przyjechał mając na koncie zaledwie 18 punktów Pucharu Świata. Najlepszy rezultat odniósł w swojej ojczyźnie - pierwszy konkurs indywidualny w Engelbergu zakończył na 20. lokacie. Podczas prestiżowego cyklu Szwajcar nie dokonał przełomu.
Koniec Turnieju Czterech Skoczni dla legendy. Nadeszło potwierdzenie
Simon Ammann w obu konkursach TCS kończył rywalizację na 34. lokacie, przegrywając swój pojedynek w ramach systemu KO. W Oberstdorfie 44-latek uległ w rywalizacji z Norwegiem Halvorem Egnerem Granerudem. W Garmisch-Partenkirchen jego próbę Polacy śledzili z dużym zaciekawieniem. Ostatecznie jednak jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii musiał uznać wyższość 18-letniego Kacpra Tomasiaka.
Ammann w obu konkursach Turnieju Czterech Skoczni kończył udział na pierwszej serii. Jak poinformował Szwajcarski Związek Narciarski, 44-latek nie otrzyma kolejnych szans na poprawienie swojego dorobku.
Simon Ammann oraz Juri Kesseli znaleźli się poza szwajcarską kadrą na konkursy TCS w Innsbrucku oraz Bischoschofen. W ich miejsce dokooptowani zostali Felix Trunz oraz Killian Peier, których mogliśmy oglądać w akcji tuż przed świętami w Engelbergu.
W szwajcarskiej kadrze pozostali znacznie lepiej dysponowani Gregor Deschwanden i Sandro Hauswirth. Pierwszy z nich na półmetku zmagań zajmuje solidną 18. lokatę. 25-letni Hauswirth natomiast plasuje się o trzy lokaty niżej.
Zawodnicy do rywalizacji w Turnieju Czterech Skoczni wrócą już 3 stycznia podczas kwalifikacji do konkursu w Innsbrucku. Ten odbędzie się dzień później, a 6 stycznia tradycyjnie wszystko rozstrzygną zawody w Bischofshofen. Relacje ze wszystkich konkursów będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:










![O której mecz Hubert Hurkacz - Zizou Bergs w Australian Open? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7SWHCF5FQG1S-C401.webp)


