Nie najlepsze wiadomości od Pawła Wąska. Potrzebna interwencja sztabu medycznego
W ostatnim konkursie przed Turniejem Czterech Skoczni Paweł Wąsek zanotował najlepszy wynik w tym sezonie. W Engelbergu był 13. i wydawało się, że w Oberstdorfie będzie kontynuował dobrą pracę. Tymczasem skoczek z Ustronia w treningach skakał słabo, ale w kwalifikacjach było znacznie lepiej. Po zawodach zdradził jednak, co mogło wpłynąć na jego skoki. I nie jest to dobra wiadomość.

Paweł Wąsek w tym sezonie jest cieniem tego zawodnika, który tak doskonale skakał przed rokiem i w Turnieju Czterech Skoczni zajął ósme miejsce. Był liderem kadry, ale po zmianie kroju kombinezonów, musiał długo przyzwyczajać się do skakania w nich.
Tej zimy skacze zatem w kratkę, ale ostatni konkurs w Engelbergu wlał nadzieję na to, że wszystko może pójść w dobrą stronę. Był bowiem 13. w Szwajcarii.
Paweł Wąsek i zachwiana pewność siebie. Pojawił się niespodziewany problem
W Oberstdorfie czekaliśmy zatem na kolejne dobre próby Wąska, ale serie treningowe wzbudziły w nas niepokój. Zresztą w samym zawodniku też.
- Moje skoki były w kratkę, ale liczę na to, że do konkursu to poprawimy. Skoki treningowe zachwiały u mnie nieco pewność siebie, a z nią przyszedłem na skocznię. Zdałem sobie jednak sprawę z tego, że jednak potrzebuję czasem kilka skoków na innej skoczni, by się oskakać - powiedział Wąsek.
W kwalifikacjach było jednak nieco lepiej. Wąsek odda przyzwoity skok, ale to wystarczyło do zajęcia 32. lokaty. W poniedziałkowym konkursie (29 grudnia, godz. 16.30) zmierzy się w parze z Maciejem Kotem.
Zaczyna mnie brać delikatne przeziębienie, ale myślę, że szybko sobie z tym poradzimy i choroba się nie rozwinie. Mimo tego miałem dobre czucie na skoczni. Musiałem się tylko na nowo odnaleźć na tym obiekcie
Kwalifikacje wygrał Słoweniec Domen Prevc, a najlepszym z Polaków był Kamil Stoch, który zajął 14. miejsce.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:












