Maciej Maciusiak ocenił start Turnieju Czterech Skoczni w wykonaniu Polaków. Nie zabrakło krytyki
Trzech polskich zawodników wystąpiło w serii finałowej konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Kacper Tomasiak zajął 14. miejsce, a Kamil Stoch uplasował się trzy lokaty niżej. Pod koniec trzeciej "10" znalazł się Paweł Wąsek. To nie było dobre rozpoczęcie niemiecko-austriackiej imprezy, co zresztą potwierdził trener kadry Maciej Maciusiak. Plusem na pewno postawa 18-latka, który został jednym z najlepszych polskich debiutantów w historii TCS.

W skrócie
- Polacy nie zachwycili na starcie Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie, trzech zawodników awansowało do finału, ale nie odegrali kluczowych ról.
- Trener Maciej Maciusiak szczególnie wyróżnił 18-letniego Kacpra Tomasiaka, który okazał się jednym z najlepszych polskich debiutantów w historii.
- Najwięcej krytyki spadło na Piotra Żyłę za brak stabilności, a trener zapowiedział poprawę w kolejnych konkursach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nie ma co ukrywać, że seria próbna przed poniedziałkowym konkursem w Oberstdorfie napędziła nam trochę strachu. Wyniki Polaków były koszmarne i nie napawały optymizmem. Ostatecznie jednak w serii finałowej mieliśmy trzech skoczków, którzy jednak nie odegrali pierwszoplanowych ról, choć na pewno cieszy postawa Kacpra Tomasiaka.
Zresztą Maciej Maciusiak, trener naszej kadry, wskazywał właśnie na 18-latka, jako tego, który oddawał w Oberstdorfie najlepsze skoki.
Maciej Maciusiak chwalił Kacpra Tomasiaka i ganił Piotra Żyłę
- Na pewno bardzo dobry był skok Kacpra w pierwszej serii. W trudnych warunkach poradził sobie znakomicie. Drugi skok też był niezły. Gdybym miał wyróżnić, to na pewno właśnie skoki Kacpra. Niezłe były też skoki Kamila, choć widzieliśmy, jak go ześwidrowało w serii próbnej, a w pierwszej serii zabrakło mu trochę pewności w locie. Dla niego to był solidny konkurs. Kolejne punkty zdobył Paweł, choć to nie są takie skoki jak w Engelbergu - mówił Maciusiak.
Najwięcej krytyki padło pod adresem Piotra Żyły. On rzeczywiście w Oberstdorfie zawiódł.
- Nie wszedł od samego początku dobrze na tę skocznię. Każdy skok był inny. Za każdym razem miał inną pozycję najazdową. Gdyby treningi zaczął z takiego poziomu jak skok w zawodach, to można byłoby na tym coś budować. Bardzo powtarzalnie skacze za to Maciek Kot, choć u niego pojawiło się w konkursie trochę więcej napięcia i zabrakło pchania do końca progu - dodawał trener kadry.
Surowa ocena Maciusiaka, jeśli chodzi o start Polaków
Szkoleniowiec zapytany, jak oceniłby początek Turnieju Czterech Skoczni w wykonaniu Polaków, przyznał:
To było przeciętne rozpoczęcie. Wiemy, jak wchodziliśmy w turnieje w Oberstdorfie. Zawsze był on dla nas trudny. Myślę, że w Garmisch-Partenkirchen powinno być już znaczenie lepiej.
Konkurs w Oberstdorfie padł łupem Słoweńca Domena Prevca. To była pierwsza wygrana zawodnika z tego kraju na skoczni Schattenberg w historii. Podium uzupełnili Austriak Daniel Tschofenig i Niemiec Felix Hoffmann. Początkowo na podium był też Słoweniec Timi Zajc, który jednak został zdyskwalifikowany.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













