Maciej Kot zaskoczył wszystkich. Zapowiedział, że postawi wszystko na jedną kartę
Polscy skoczkowie w seriach treningowych przed kwalifikacjami do poniedziałkowego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie (29 grudnia, godz. 16.30) skakali słabo. Na poziomie czwartej "10" był Maciej Kot, który jednak zaskoczył w kwalifikacjach, plasując się w najlepszej "20". - Ten kwalifikacyjny skok był najlepszy. Trzeba było się po prostu solidnie obudzić - przyznał zakopiańczyk.

Maciej Kot zajął 19. miejsce w kwalifikacjach do poniedziałkowego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Lepszym z Polaków był od niego tylko Kamil Stoch, który zajął 14. pozycję.
W poniedziałkowym konkursie rywalem Kota w parze będzie Paweł Wąsek, a to oznacza, że przynajmniej jednego Polaka zobaczymy w serii finałowej.
To cel Macieja Kota. Zapowiedział, że zaryzykuje
Nie ma co jednak ukrywać, że nasi skoczkowie napędzili nam nieco strachu treningowymi próbami. Zanosiło się bowiem na kompromitację.
Też się zmartwiłem po pierwszym skoku. Na odczucia to nie był bardzo zły skok. On był poprawny, ale nie było w nim energii. Brakowało mu takich jaj, jak to czasami mówimy. Postanowiłem zatem nie kombinować i nie za bardzo coś zmieniać, tylko na kwalifikacje zrobiłem lepszą aktywację, jeśli chodzi o energię, by oddać swój dobry skok, który mam zapisany w głowie
Zakopiańczyk przyznał, że jego celem minimum na Turniej Czterech Skoczni jest oddanie ośmiu skoków. To oznaczałoby występy we wszystkich seriach finałowych.
- Osiem skoków gwarantuje dobre miejsce w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Przy tym wyrównanym poziomie i warunkach, które mogą mieszać, będzie sporo zawodników, którzy osiągnął dobre wyniki, ale przy jednym konkursie noga może się im powinąć. Takie sytuacje będą w tej imprezie. Będzie się zatem liczyła stabilna forma. Na pewno będę ryzykował, bo to jest ten moment sezonu, by postawić wszystko na jedną kartę - przyznał 34-latek, który w sezonie 2016/2017 zajął czwarte miejsce w TCS.
Kwalifikacje wygrał Słoweniec Domen Prevc.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:












