Koniec skandalicznych nagród. Kibice wpłynęli na Turniej Czterech Skoczni
Aż trudno w to uwierzyć, ale zachowanie kibiców sprzed roku wywarło wpływ na zmianę programu 74. Turnieju Czterech Skoczni. Teraz skoczkowie będą musieli czekać kilka godzin po treningu na swoje kwalifikacje. To ma zagwarantować większą widownię paniom w Turnieju Dwóch Nocy. Tym razem nie było też skandalu z nagrodami.

W skrócie
- Kibice wpłynęli na zmianę harmonogramu Turnieju Czterech Skoczni, by zapewnić większą widownię kobietom.
- Międzynarodowa Federacja Narciarska wprowadziła nowe rozwiązania, dzięki czemu panowie czekają kilka godzin na kwalifikacje.
- Zakończono z przyznawaniem skandalicznych nagrody - zamiast gadżetów zwyciężczynie otrzymują teraz nagrody pieniężne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Przed rokiem panie, podobnie jak teraz, miały kwalifikacje do Turnieju Dwóch Nocy dzień przed tym, jak na skoczni pojawili się skoczkowie. Oni w Sylwestra najpierw mieli treningi, a zaraz po nich kwalifikacje. Dopiero po tych zawodach zaczęła się rywalizacja kobiet w Turnieju Dwóch Nocy. Wyszło nieszczęśliwie.
Zdecydowana większość kibiców - mowa nawet o tysiącach - zaraz po kwalifikacjach skoczków, wyszła ze skoczni. Panie skakały zatem przy mocno przerzedzonych trybunach.
Kibice wpłynęli na Turniej Czterech Skoczni
Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) postanowiła zatem zareagować. Zatem w Sylwestra w tym roku najpierw zobaczymy dwie serie treningowe skoczków (31 grudnia, godz. 11.00). Potem zacznie się konkurs kobiet (31 grudnia, godz. 13.00), a dopiero nim rozegrane zostaną kwalifikacje panów (31 grudnia, godz. 16.00). Skoczkowie zatem będą mieli kilka godzin przerwy między treningami a kwalifikacjami. To ma skłonić publiczność do pozostania na skoczni.
Podobno nawet organizatorzy zanotowali pierwszy sukces. Kombinowane bilety na konkurs kobiet i kwalifikacje panów kupiło prawie siedem tysięcy osób.
Koniec z żelem i ręcznikami. Tylko kasa
Przed rokiem Niemka Selina Freitag obnażyła prawdę, wyznając, co otrzymała za wygranie kwalifikacji w Garmisch-Partenkirchen. Zawodniczka przyznała, że dostała torbę z żelem pod prysznic, szamponem i czterema ręcznikami. Organizatorzy tym razem wyciągnęli wnioski i Japonka Nozomi Maruyama otrzymała czek na 3175 euro za triumf w kwalifikacjach.
Szkoda tylko, że środowa rywalizacja kobiet odbędzie się bez Polek. Zarówno Anna Twardosz, jak i Pola Bełtowska nie przebrnęły kwalifikacji. Ta druga została jednak okrzyknięta przez social media FIS "wojowniczką". To wszystko za sprawą tego, że skakała, choć nie była w stanie zapiąć nart z powodu urazu kciuka. Tę czynność wykonywały za nią inne osoby, co wymagało wielkie zaufanie ze strony 19-latki.
Z Garmisch-Partenkirchen - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













![Magda Linette - Ann Li. Australian Open. Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7Z1Q6KD4KGLN-C401.webp)