Partner merytoryczny: Eleven Sports

Kolejny skandal z Norwegami. Ukryta wkładka i dyskwalifikacja

Mężczyzna w średnim wieku ubrany w sportową kurtkę i czapkę z logo FIS, patrzy lekko w górę, tło rozmyte z kolorowymi plamami sugerującymi obecność innych ludzi.
Sandro Pertile, dyrektor Pucharu ŚwiataDANIEL KARMANN / DPA / dpa Picture-Alliance via AFPAFP

W skrócie

  • Dyskwalifikacja Anne Odine Stroem po wykryciu niedozwolonej wkładki w skarpetce podczas Turnieju Dwóch Nocy wywołała wielogodzinne opóźnienie ogłoszenia oficjalnych wyników.
  • Norweska drużyna tłumaczyła sytuację problemami zdrowotnymi zawodniczki, jednak brak wymaganej dokumentacji medycznej nie uchronił jej przed karą.
  • Dodatkowo, Halvor Egner Granerud został zdyskwalifikowany w kwalifikacjach mężczyzn za nieprzepisowy kombinezon, co przekreśliło jego start w konkursie.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
"Wydarzenia": Nastolatkowie zbudowali skocznię narciarskąPolsat News

Dodatkowa podeszwa. Jest komunikat FIS

Nie sądzę, żeby chciała oszukiwać.

Zobacz również:

    Agnieszka Baczkowska: nie traktowałabym tego w kategorii oszustwa

    Takie przypadki już się zdarzały, ale one były wyłapywane w oficjalnych treningach. W konkursie mamy jednak do czynienia pierwszy raz z taką sytuacją. Jak się ma problem medyczny, to się przychodzi i przedstawia możliwe rozwiązanie sytuacji
    dodała.

    Halvor Egner Granerud zdyskwalifikowany

    Zobacz również:

    Skoczek narciarski w locie podczas konkursu skoków narciarskich, sylwetka sportowca w białym kombinezonie na tle błękitnego nieba, narty rozstawione szeroko, na nartach widoczne logo producenta.
    Anne Odine StroemPhilipp GuellandAFP
    Mężczyzna w niebieskiej kurtce i opasce na głowie stoi przy ogrodzeniu z identyfikatorami na szyi, z tyłu rozmyty krajobraz górski oraz osoby w kurtkach sportowych.
    Sandro Pertile, dyrektor Pucharu ŚwiataJure MAKOVECAFP
    Skoki narciarskie - reprezentant Norwegii - Halvor Egner Granerud
    Halvor Egner GranerudANDRZEJ IWANCZUK / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP