Kobayashi aż zaniemówił po skoku Tomasiaka. Taki gest, wszystko się nagrało
To był niesamowity konkurs Turnieju Czterech Skoczni w wykonaniu Kacpra Tomasiaka. Młody skoczek z Polski w Innsbrucku zachwycił, skacząc najpierw na odległość 126 metrów, a następnie lądując na 127. metrze. Po drugim skoku 18-latek zrzucił z fotela dla lidera legendarnego Ryoyu Kobayashiego, który zobaczywszy popisy podopiecznego Macieja Maciusiaka wykonał wymowny gest.

Kibice skoków narciarskich nie mogą narzekać na brak emocji tej zimy. Na kilka tygodni przed rozpoczęciem XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w Niemczech i Austrii odbywa się 74. edycja słynnego Turnieju Czterech Skoczni, w którym zawodnicy walczą na obiektach w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku i Bischofshofen. W tym roku rolę lidera "Biało-Czerwonych" podczas tego ważnego eventu niespodziewanie objął Kacper Tomasiak. Kiedy na początku sezonu Maciej Maciusiak zdecydował się powołać 18-latka na jego pierwsze w karierze konkursy Pucharu Świata, nikt nie spodziewał się, że młody zawodnik tak dobrze poradzi sobie z presją i będzie walczył o czołowe lokaty. Tymczasem nastolatek w cyklu spisuje się doskonale, a już zaczęły pojawiać się głosy mówiące, że może on zostać godnym następcą Kamila Stocha.
Kacper Tomasiak zrobił wrażenie na Ryoyu Kobayashim. Tak Japończyk zareagował na skok Polaka
Kacper Tomasiak nie daje się ponieść presji otoczenia i spisuje się znakomicie. W Oberstdorfie nasz junior był 14., w Ga-Pa natomiast zameldował się w TOP10, zajmując ósme miejsce, a w Innsbrucku wyrównał sukces z noworocznego konkursu. Już po pierwszym skoku Tomasiak dał do zrozumienia rywalom, że nie zamierza tak łatwo rezygnować z miejsca w ścisłej czołówce. To, co zrobił w drugiej serii zaskoczyło jednak nawet rywali. Kacper wylądował na 127. metrze i wyprzedził zasiadającego wówczas w fotelu dla lidera Ryoyu Kobayashiego. Japończyk na widok popisów podopiecznego Macieja Maciusiaka nie miał innego wyjścia, jak zacząć bić brawo. Gest legendarnego sportowca zarejestrowały telewizyjne kamery.
Po skoku Polaka na Bergisel także nie brakowało emocji. Domen Prevc - a więc lider klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni - po swoim skoku co prawca objął prowadzenie, jednak nie nacieszył się nim długo. Lepszy od genialnego Słoweńca okazał się Ren Nikaido, który odnotował pierwszy triumf w zawodach Pucharu Świata w karierze. Podium uzupełnił Stephan Embacher, który zajął trzecie miejsce.











