Kamil Stoch skakał z radości, a kibice zgotowali mu owację. I wtedy mistrz wypalił żartem
Kamil Stoch był najgorszym zawodnikiem serii próbnej przed poniedziałkowym konkursem Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Po skokach w konkursie - nomen omen - skakał z radości i cieszył się jak dziecko, a publiczność wiwatowała. Nasz weteran oddawał naprawdę dobre skoki. Wystarczyły one do zajęcia 17. miejsca.

Kamil Stoch już w niedzielnych kwalifikacjach pokazał się z dobrej strony w Oberstdorfie, zajmując 14. miejsce. Napędził nam jednak nieco strachu w serii próbnej przed konkursem, w której był... ostatni.
- To był wypadek przy pracy. Wiedziałem, że jak zrobię w zawodach swoją robotę, to będzie dobrze - mówił Stoch.
Kibice zgotowali Kamilowi Stochowi owację. Ten wypalił żartem
I zrobił. Po pierwszej serii zajmował 17. miejsce. W drugiej zanotował 19. wynik i finalnie dało to 17. lokatę.
- Mnie się te moje skoki podobały. Nie wiem, czy to jest mój maksymalny potencjał, choć na tę chwilę pewnie tak. Biorę to co jest i cieszę się tym, co jest, bo to były naprawdę solidne skoki - powiedział 38-latek.
Kibice zgotowali Stochowi owację po ostatnim skoku, a on podziękował im za doping. To był dla niego ostatni konkurs w karierze na skoczni Schattenberg.
Trochę krwi im tutaj napsułem przez wiele lat, to teraz się cieszyli
- Cieszę się, że publiczność też tak reaguje na to, co robię na skoczni. Chcę z tego czerpać - dodał.
Stoch przyznał, że wraz z każdym takim skokiem staje się zawodnikiem mocniejszym psychicznie.
Konkurs w Oberstdorfie padł łupem Słoweńca Domena Prevca. To była pierwsza wygrana zawodnika z tego kraju na skoczni Schattenberg w historii. Podium uzupełnili Austriak Daniel Tschofenig i Niemiec Felix Hoffmann. Początkowo na podium był też Słoweniec Timi Zajc, który jednak został zdyskwalifikowany.
Najlepszym z Polaków był Kacper Tomasiak, który zajął 14. miejsce. Paweł Wąsek został sklasyfikowany na 28. pozycji.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:












