Kacper Tomasiak pisze piękną historię. Koledzy z kadry pod wrażeniem przebojowego 18-latka
To niesamowite, co wyprawia ten chłopak. Powinniśmy być dumni z tego, jak wspaniale rozwija się talent Kacpra Tomasiaka. 18-latek został pierwszym polskim nastolatkiem od 2007 roku, który skończył konkurs Turnieju Czterech Skoczni w "10". Tym ostatnim był Kamil Stoch. Skoczek LKS Klimczok Bystra pobił osiągnięcie trzykrotnego triumfatora tej imprezy i na półmetku rywalizacji zajmuje dziewiąte miejsce.

W skrócie
- Kacper Tomasiak został pierwszym polskim nastolatkiem od 2007 roku, który zakończył konkurs Turnieju Czterech Skoczni w pierwszej dziesiątce.
- Młody skoczek imponuje formą i determinacją, mimo trudnych warunków potrafi utrzymać wysoki poziom.
- Koledzy z kadry, w tym Maciej Kot i Kamil Stoch, są pod wrażeniem jego osiągnięć i widzą w nim jedno z największych objawień sezonu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kacper Tomasiak w Garmisch-Partenkirchen skakał bardzo dobrze. I w seriach treningowych, i w seriach konkursowych. Zanosiło się zatem na dobry występ 18-latka.
Po pierwszej serii plasował się on na siódmej pozycji. Niestety w drugiej trafił na niekorzystne warunki, ale i tak oddał dobry skok. Uzyskał 13. wynik serii finałowej, ale utrzymał miejsce w "10". Był ósmy.
Kacper Tomasiak w światowej czołówce, ale wciąż mu mało
Ze spokojem jednak przyjął ten znakomity występ. Nawet chyba dało się wyczuć nutkę niedosytu.
- Myślę rzeczywiście, że to wielka chwila, choć przyznam, że przed zawodami trochę liczyłem na walkę o wysokie lokaty. Oddawałem dzisiaj całkiem dobre skoki, więc miałem podstawy ku temu, by myśleć o "10" - mówił Tomasiak.
- W drugim skoku już na początku lotu poczułem, że nie ma dobrego noszenia. Nie nabrałem aż takiej wysokości, jak w pierwszym skoku. Dało się czuć, że warunki były dużo gorsze - dodał.
Maciej Kot: jedno z najgłośniejszych objawień. Kamil Stoch: cieszmy się
Maciej Kot miał 16 lat, kiedy debiutował w Turnieju Czterech Skoczni. Dziś jego młodszy kolega kadry tworzy własną historię. Zakopiańczyk jest pod wrażeniem wyczynów Tomasiaka.
- W ostatnich latach to jedno z najgłośniejszych objawień w polskich, ale też światowych skokach. Nikt jednak nie wszedł tak przebojowo do Pucharu Świata. Kacper to zrobił i przede wszystkim utrzymuje się w czołówce, choć pewnie wielu sądziło, że im dalej w sezon, tym będzie gorzej, a na Turnieju Czterech Skoczni, gdzie liczy się doświadczenie, to już w ogóle sobie nie da rady. A on udowadnia każdym kolejnym skokiem, że się mylili. On czasami wygląda tak, jakby nie miał układu nerwowego. Skacze dobrze i regularnie. Fajnie się na to patrzy - chwalił kolegę Kot.
- To, co robi Kacper, to jest bardzo fajna historia. Cieszmy się z tego - dodał Stoch.
Za nami niemiecka część Turnieju Czterech Skoczni i śmiało można powiedzieć, że była ona znakomita dla Tomasiaka.
- Myślę, że tak. To jest dobry prognostyk przed austriacką częścią. Tam przynajmniej znam jedną ze skoczni. Tę w Innsbrucku - mówił Tomasiak.
Noworoczny konkurs wygrał Domen Prevc. Dla niego to druga wygrana w tym turnieju. Słoweniec ma już 35 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji Austriakiem Janem Hoerlem.
Kamil Stoch zajął w konkursie 20. miejsce, a Maciej Kot był 23.
Z Garmisch-Partenkirchen - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













