Awaria w Ga-Pa, konkurs nagle wstrzymany. Skoczkowie musieli czekać
W trakcie przerwy między seriami podczas drugiego konkursu 74. Turnieju Czterech Skoczni doszło do dość niecodziennego zdarzenia. Awarii uległa jedna z wind, która ma za zadanie przetransportowanie skoczków na górę obiektu. Takie wieści zmusiły organizatorów do szybkiego działania, a start finałowej serii został opóźniony.

W najlepsze trwa sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich 2025/2026. Po przerwie związanej ze świętami Bożego Narodzenia rywalizacja została wznowiona w Oberstdorfie, gdzie jednocześnie rozpoczął się 74. Turniej Czterech Skoczni. Tam najlepszy okazał się Domen Prevc. Słoweniec jest także liderem klasyfikacji generalnej PŚ i zdaje się być zdecydowanym faworytem do końcowego triumfu.
Następnym przystankiem rywalizacji klasycznie jest Garmisch-Partenkirchen. W sylwestra zostały rozegrane kwalifikacje, natomiast w pierwszy dzień nowego roku konkurs. Pierwsza seria odbyła się bez najmniejszych problemów, a na prowadzeniu był wspomniany już Domen Prevc. W rundzie finałowej nie zabrakło także Polaków.
W czołowej "30" uplasowali się Kacper Tomasiak (7. miejsce), Kamil Stoch (18. lokata) i Maciej Kot (20. miejsce). Co ciekawe, podczas przerwy między seriami doszło do niespodziewanej awarii.
Awaria w Ga-Pa, winda nie chciała współpracować
W pewnym momencie współpracy odmówiła winda, która transportowała skoczków na górę skoczni, aby ci mogli oddać swoje drugie próby. W niej znalazło się kilku zawodników, przez co seria finałowa nie mogła rozpocząć się o czasie.
Z tego względu organizatorzy zarządzili przerwę i oczekiwali na pojawienie się skoczków na starcie. Ostatecznie druga seria opóźniła się o około pięć minut. Co ciekawe, do takiej samej awarii doszło dokładnie rok temu podczas poprzednich zmagań w Garmisch-Partenkirchen.
















