Do poprawy w polskich skokach narciarskich jest wiele. Mimo ogromnego sukcesu Kacpra Tomasiaka na minionych igrzyskach olimpijskich, sezon był bardzo słaby w wykonaniu biało-czerwonych. Teraz nadzieje związane są z przyjściem Stefana Horngachera. Austriak po siedmiu latach wraca do Polski i będzie pełnił rolę koordynator systemu szkolenia. Choć zamieszania z przyjściem Austriaka nie brakowało, wszystko zakończyło się szczęśliwie.
To daje nadzieje, że szkoleniowiec, z którym reprezentacja Polski święciła wielkie sukcesy, ponownie będzie jedną z czołowych ekip w Pucharze Świata. Pierwszym testem będzie Letnie Grand Prix. Wszystko rozpocznie się w pierwszy weekend sierpnia na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Polscy skoczkowie od kilku tygodni są w pełnym treningu, a podczas zawodów w Wiśle zobaczymy m.in. Piotra Żyłę.
Żyła szczerze o Horngacherze. Wymowne słowa skoczka o Austriaku
39-letni skoczek wciąż nie podjął decyzji o przejściu na sportową emeryturę i jak przyznaje w rozmowie z portalem skijumping.pl, nadal ma ochotę skakać. "Właśnie mi się zachciało od paru tygodni. Można powiedzieć, odkąd zaczęliśmy skakać. Póki się nie skakało, to miałem tak, że więcej czasu spędzałem na boisku albo na kortach (...). Później pomyślałem, że trzeba trochę zelżyć i wziąć się znowu za skoki, bo dostałem takiej motywacji, że znowu chce mi się być w skokach na wysokim poziomie" - przyznał Żyła.
Reprezentant Polski został również zapytany, co sądzi o powrocie Horngachera do kraju nad Wisłą. Żyła przyznał, że to dla niego dobra informacja. "Teraz też się cieszę, bo przyszedł Stefan Horngacher. On zawsze był trochę takim moim guru, który potrafił mnie gdzieś tam ustawić do pionu" - wyjawił doświadczony zawodnik.
"Fajnie, że przyszedł znowu uaktualnić nasz system. Nie że ten system się zepsuł, tylko po prostu odświeżyć. On ma coś takiego, że potrafi to wszystko poukładać" - dodał Żyła. "To jest u niego fajne, że jak coś mówi, daje wskazówki, to gdzieś tam w głowie pojawia się myśl… no rzeczywiście, tak jest. Takie to proste w sumie, jak on o tym mówi" - podsumował polski skoczek.
















