Żyła dostał reprymendę, poszło o rozmowę z Małyszem. "Trochę się zapomnieliśmy"
Finał w Planicy nie dla wszystkich zawodników oznaczał zakończenie sezonu. Część z nich rywalizowała jeszcze w Zakopanem, gdzie w mniej formalnej formule pięć drużyn walczyło o jak największą precyzję oddawanych skoków. Nie zabrakło tam również reprezentantów Polski. Po zawodach Piotr Żyła zdradził kulisy wydarzeń, opowiadając m.in., jak razem z Adamem otrzymali drobne upomnienie za sytuację, która miała miejsce przed pierwszym skokiem. 39-letni skoczek odniósł się także do swojej przyszłości, składając deklarację dotyczącą kolejnego sezonu.

Choć oficjalne zakończenie sezonu nastąpiło w ubiegłą niedzielę w Planicy, część zawodników miała jeszcze okazję zaprezentować się na skoczni - tym razem przed polską publicznością. W środę na Wielkiej Krokwi odbyła się druga edycja zawodów "Red Bull Skoki w Punkt". Po raz kolejny najlepsza okazała się drużyna Martina Schmitta w składzie: Anze Lanisek, Dawid Kubacki, Andreas Wellinger oraz Marius Lindvik.
Wśród "Biało-Czerwonych" zaprezentowali się także Klemens Joniak, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł oraz Piotr Żyła.
"To można powiedzieć fajne zakończenie sezonu, bo nie ma żadnej spiny, nikt nic od ciebie nie wymaga, tylko po prostu można na luzie przyjechać na skocznię" - przyznał Żyła po zakończonych zawodach.
Zacięta rywalizacja w Zakopanem. Polak opowiedział o kulisach
Drugie miejsce w rywalizacji zajęła drużyna Adama Małysza, w której składzie znalazł się m.in. popularny "Wewiór". Ani razu nie udało mu się oddać idealnego skoku w punkt, choć był blisko tej sztuki w drugiej serii - wtedy pomylił się zaledwie o 0,5 metra.
W tym formacie zawodów o zwycięstwie decydowała wyłącznie odległość. W odróżnieniu od rywalizacji w Pucharze Świata nie przyznawano not za styl ani punktów za wiatr czy długość rozbiegu. Przed każdym skokiem odbywała się rozmowa kapitana z zawodnikiem, podczas której wspólnie ustalali docelową odległość oraz odpowiednią belkę, aby ją osiągnąć. Piotr Żyła zdradził, że był moment, w którym od organizatorów otrzymali małe upomnienie.
Nawet dostaliśmy trochę taką reprymendę, że mamy mówić po angielsku u góry, bo trochę się z Adamem zapomnieliśmy przed tą pierwszą serią. Ale też w sumie nie było za bardzo co omawiać, bo wszystko było mniej więcej wiadomo. Chociaż mogłem się trochę pokłócić o wyższą belkę jak na te moje wyboje skokowe. Ale fajny skok
Komunikacja na tym etapie była kluczowa, aby zawodnik dokładnie zrozumiał, jaką odległość ma osiągnąć. Kapitanowie niejednokrotnie powtarzali wskazówki i upewniali się, że wszystko jest jasne.
Później Adam Małysz wykazał się jeszcze większą czujnością. Gdy w drugiej serii swój skok oddawał Jewhen Marusiak, polski kapitan najpierw przekazał wskazówki po angielsku, a następnie powtórzył je po polsku. Ukraiński skoczek skwitował to z uśmiechem, odpowiadając po polsku: "Dobra, super".
Piotr Żyła zabrał głos ws. swojej przyszłości. "Nie planuję aż tak długofalowo"
Piotr Żyła po zakończonym sezonie nie może być w pełni zadowolony. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął 33. lokatę. Po zawodach 39-latek został zapytany także o plany na kolejne lata w skokach narciarskich.
Trudno mi powiedzieć - ja na razie zakończyłem sezon i planuję sobie wszystko z roku na rok. Na ten moment wiem, że w przyszłym roku będę skakał. A co będzie dalej, to już dla mnie za daleko to długi czas i raczej nie planuję aż tak długofalowo. Wolę podejść do tego rok po roku. Na przyszły sezon na pewno jeszcze nie mam dość tego sportu i chcę jeszcze powalczyć
"Kamil był naszym liderem zawsze ciągnął drużynę, więc na pewno jakoś to wpłynie. Ale trudno mi powiedzieć, jak dokładnie, bo to będzie trochę nowa sytuacja. Na pewno dołączy młodzież, więc myślę, że będzie taka mieszanka - trochę starszych, trochę młodszych - i zobaczymy, jak to się ułoży" - zakończył.
Z Zakopanego - Natalia Kapustka, Interia Sport












![Lech Poznań - GKS Katowice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM2DCGMTAVLD4-C401.webp)


