W Klingenthal, gdzie Władimir Zografski, miał wielką szansę na końcowy triumf w Letnim Grand Prix w skokach narciarskich, pojawili się wszyscy najbliżsi Bułgara.
Byli zatem rodzice, ale była też żona Agnieszka. To ona opowiedział o tym, jak poznała przyszłego męża, choć ten - jak mówił w rozmowie z nami - tego... nie pamiętał.
Skoki narciarskie. Miłość, miłość w Zakopanem
A jak sytuację przedstawiła nam Agnieszka Skowron, żona Zografskiego?
To jest długa i ciekawa historia. Wcześniej pracowałam jako dziennikarka i poznaliśmy się na początku przez znajomych, a potem umówiliśmy się na wywiad. I od tego wywiadu już tak poszło. Pracowałam wówczas w Krakowie w uczelnianej telewizji. Akurat interesowałam się skokami, ale to nie dziwne, bo w Polsce są one bardzo popularne
Jak sama przyznała, początkowo był problem z komunikacją, ale - jak widać - dla miłości nie ma barier. Teraz są cztery lata po ślubie, ale nadal rozmawiają w różnych językach, łącząc polski, angielski i bułgarski.
Dziewczyna z Polski od razu zyskała uznanie w oczach rodziców Zografskiego.
- Wszyscy w rodzinie bardzo lubią Agnieszkę. Od początku stała się ulubienicą rodziców, bo jest po prostu wspaniałym człowiekiem - powiedział skoczek o swojej żonie.
- Na początku było dziwnie, bo była między nami bariera językowa. Na szczęście opanowałam język i mam teraz bardzo dobry kontakt z rodzicami Władimira. Bywamy w Bułgarii, a oni - jak tylko mogą - odwiedzają nas w Polsce - przyznała Agnieszka Skowron.
Polska to ich dom
Zografski pochodzi z Samokowa i tam mieszkają jego dziadkowie. Rodzice od pewnego czasu żyją w Austrii. Ruszyli tam za swoim synem i tam zostali. Zresztą pracują w Austrii.
Owocem miłości Polki i Bułgara jest córka Mia, która ma trzy lata.
- Próbowaliśmy wybrać dla córki międzynarodowe imię, żeby pasowało i do Bułgarii, i do Polski. Nikt z nas nie chciał po prostu postawić na swoim. I zostało tak uniwersalnie - mówiła żona bułgarskiego skoczka.
Zografski nazywany był przez spikera w Klingenthal "wiecznym talentem". W 2011 roku został przecież mistrzem świata juniorów, ale w seniorskim świecie nie potrafił się przebić. Teraz w końcu osiągnął sukces, wygrywając Letnie Grand Prix, ale po drodze do tego sukcesu nie było różowo.
- Pojawiały się u niego nawet myśli o zakończeniu kariery. Wspierałam go, ale nie chciałam mu niczego narzucać. Sam musiał podjąć decyzję, co zrobić. I postanowił kontynuować. Podjął ostatnią próbę i zdecydował się na to w Polsce. Tutaj obydwoje czujemy się jak w domu - przyznała Agnieszka Skowron.
Teraz mieszkają w Zakopanem. Tak jest łatwiej, bo ma pod nosem swojego trenera, a także bazę treningową. Wcześniej jednak małżeństwo mieszkało i w Austrii, i w Słowenii. Krótko mieszkali też w Krakowie.
Z Klingenthal - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Chwile grozy w Klingenthal. Paskudny upadek mistrzyni świata








![Włosi bez straty seta ze Szwecją na start siatkarskich ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA4QB9E95W5XD-C401.webp)





