Zniszczoł tymi słowami podpadł kibicom. Tajner wkroczył do akcji, zwraca uwagę na jedno
Sytuacja w polskiej kadrze skoczków staje się coraz bardziej napięta. W ostatnich tygodniach kibice dawali upust emocjom, krytykując za słabe występy Aleksandra Zniszczoła. Po sobotnim konkursie podopieczny Macieja Maciusiaka odpowiedział hejterom, dolewając jednak tym samym oliwy do ognia. Teraz głos w tej sprawie zabrał Apoloniusz Tajner. Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego nie gryzł się w język.

Aleksander Zniszczoł był jednym z najgłośniejszych krytyków Thomasa Thurnbichlera. "Od pewnego czasu atmosfera w reprezentacji nie była taka, jak powinna. Nie zagrało przygotowanie, systematyczność, jeszcze kilka spraw. Gdyby Thomas został, to w drużynie byłoby o jakieś 30 procent mniej zaangażowania. Gdy nie ma dobrej atmosfery, to wiele spraw nie gra, a to się przekłada na wyniki" - mówił wówczas polski skoczek i zapewniał, że jeśli kadrę obejmie Maciej Maciusiak, on sam będzie bardziej przykładał się do treningów.
Rzeczywistość jednak boleśnie zweryfikowała te deklaracje. Po konkursach PŚ w Lillehammer, Falun i Ruce Zniszczoł pozostaje jedynym reprezentantem Polski bez punktów w klasyfikacji generalnej cyklu. Irytacja kibiców narasta, a media społecznościowe wypełniają się komentarzami analizującymi jego słabą formę.
Apoloniusz Tajner o słowach Aleksandra Zniszczoła do hejterów. "Musi to wziąć na garba"
Po sobotnim konkursie w Ruce skoczek postanowił odpowiedzieć krytykom. Na pytanie reportera TVP, co powiedziałby tym, którzy go atakują, odparł krótko: "Zapraszam na skocznię". Te słowa jednak wywołały jeszcze większą burzę. Internauci natychmiast przypomnieli mu wypowiedzi z Planicy, gdzie ostro oceniał Thurnbichlera i przekonywał, że wraz ze zmianą trenera wróci dobra atmosfera.
Sam Zniszczoł przyznaje, że łatwo nie jest. "Na pewno nie jest to miłe. Odczuwam, że to się ciągnie od tej wypowiedzi w Planicy. Starałem się to wyciszyć, ale niektóre osoby mi na to nie pozwalały. A co mogę zrobić? Aktualnie chyba nic" - powiedział w rozmowie z portalem "skijumping.pl". Problemy ma jednak nie tylko z hejtem, lecz przede wszystkim ze skokami. Po pięciu konkursach ani razu nie zmieścił się w trzydziestce, co jest sporym zaskoczeniem nawet dla sztabu.
Do jego słów odniósł się teraz Apoloniusz Tajner. "Jego komentarz do kibiców to osobny temat, o którym nie chcę szerzej mówić. Ale jak już coś powiedział, musi to wziąć na garba albo nie czytać komentarzy" - ocenił w Fakcie. Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego dostrzega również problemy sportowe zawodnika. "Brakuje mu dynamiki i naturalnego odbicia, choć ma świetne czucie lotu. Przy dobrym wietrze potrafi to wykorzystać. Jeśli wróci do formy, może jeszcze wszystkich zaskoczyć" - stwierdził Tajner.






![Puchar Świata w Wiśle. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000M0FDLX9FDN5P6-C401.webp)





