Tajner nie ukrywał, że zawsze optymistycznie patrzył na przyszłość polskich skoków. Kibice są za to pod wrażeniem pierwszych w sezonie skoków Kamila Stocha i debiutu Kacpra Tomasiaka. Pytanie brzmi, jak będą wyglądały występy reszty kadrowiczów w kolejnych konkursach.
Stoch pokazał to do kamery. Musiał się tłumaczyć, wymowny gest
Apoloniusz Tajner pełen optymizmu na początku sezonu olimpijskiego
Były szef PZN i trener polskiej kadry stwierdził w rozmowie ze Sportowymi Faktami WP, że widzi szansę na "przełamanie" w tym sezonie, bo obraz kadry jest według niego zupełnie inny niż w poprzednim sezonie. Dodał, że poprzednio doszło do przetrenowania, z którego wychodzić można nawet przez kilka miesięcy.
Tajner pochwalił również Macieja Maciusiaka i wskazał, że ten nie ma już zbyt wiele czasu przed igrzyskami i musi opierać się na metodach wypracowanych przez Thurnbichlera w poprzednich sezonach. "Skoczkowie czują się też bardziej komfortowo, a ich wiara w końcowy sukces rośnie. Wszystko zmierza ku "złapaniu" świeżości w trakcie sezonu. Po 2-3 latach ciężkiej prac, wreszcie wysiłki mogą zaprocentować" - dodał.
Apoloniusz Tajner zapytany o medal olimpijski
Zapytany najpierw o triumf w Pucharze Świata, Tajner odpowiedział, że jak najbardziej w niego wierzy i to nawet w kilkukrotny. Jako faworytów wskazał Stocha i Tomasiaka. Dodał, że to sezon olimpijski, na który skoczkowie się szykowali. Wtedy właśnie padło pytanie o ewentualne zdobycie medalu olimpijskiego we Włoszech i to, czy w to też wierzy.
Lata czekaliśmy na takiego skoczka. 18-letni Polak sensacją Pucharu Świata
"Zgadza się. Nie wiem, w czyim wykonaniu, trudno to określić, scenariusz może się różnie ułożyć. Nie jesteśmy w gronie faworytów i wiem, że będzie o to bardzo trudno. Nie skreślałbym natomiast naszych skoczków. Wielu z nich stanie przed ostatnią szansą, by sięgnąć po wielki sukces w zawodniczej karierze. Na pewno stać ich na to, a czy się uda? Czas pokaże" - zaznaczył Tajner.















