Złoto jednak dla Tomasiaka. Maciusiak ujawnia. Zaskakujące ogłoszenie
Po wielkim sukcesie na zimowych igrzyskach olimpijskich nasz trzykrotny medalista olimpijski Kacper Tomasiak święci kolejny sukces. W niedzielę na skoczni w Wiśle-Malince 19-latek wywalczył pierwszy w karierze tytuł mistrza Polski po jednoseryjnym konkursie. Zawodnik LKS-u Klimczok Bystra wywalczył złoto, choć popełnił spory błąd. Przyznał to po zawodach trener Maciej Maciusiak. Mimo tego, co zauważył, to jednak Kacper Tomasiak okazał się numerem jeden.

Niedzielny konkurs mistrzostw Polski w skokach narciarskich na obiekcie imienia Adama Małysza w Wiśle-Malince mogło oglądać z trybun zaledwie 999 kibiców. Ci, którzy znaleźli się w gronie szczęśliwców, mieli prawo czuć sporą ekscytację. Była to bowiem dla nich okazja, by zobaczyć w akcji naszych medalistów olimpijskich w tegorocznych zimowych igrzysk - Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska, a także pozostałych czołowych zawodników z naszego kraju z Kamilem Stochem, Dawidem Kubackim i Piotrem Żyłą na czele.
Oczy wszystkich były jednak zwrócone zwłaszcza w stronę naszego genialnego 19-latka, który z Włoch przywiózł dwa srebra i jeden brązowy krążek. A teraz po powrocie do kraju udowodnił, że wciąż jest w wysokiej formie.
W pierwszej serii konkursowej Kacper Tomasiak nie popisał się wprawdzie najdalszą próbą z całej stawki, lądując na 128. metrze, ale i tak uzyskał najwyższą notę, obejmując prowadzenie i wyprzedzając Dawida Kubackiego oraz Pawła Wąska.
Jak się później okazało, był to "złoty skok", bo druga seria zawodów została odwołana z powodu złego stanu torów najazdowych, dzięki czemu zawodnik LKS-u Klimczok Bystra stanął na najwyższym stopniu podium.
Skoki narciarskie: Kacper Tomasiak mistrzem Polski. Maciej Maciusiak komentuje
Po zawodach ich przebieg skomentował trener Maciej Maciusiak, zahaczając jeszcze przy okazji o temat igrzysk olimpijskich. - Przeżyliśmy fajny czas, całe skoki narciarskie, ale pora wracać do roboty. Pogoda podczas mistrzostw Polski troszeczkę nie dopisała, ale myślę, że dziś wygrali najlepsi - przyznał szkoleniowiec w rozmowie z TVP Sport (cytat za Skijumping.pl).
Później przeszedł do oceny poszczególnych zawodników, a ta może być zaskakująca w kontekście końcowego rezultatu. Okazuje się bowiem, że zdaniem trenera Macieja Maciusiaka Kacper Tomasiak popełnił na progu spory błąd, a mimo to i tak okazał się najlepszy.
- Wcześniej mieliśmy przegląd tego, jak zawodnicy skaczą i myślę, że to się potwierdziło. Otrzymywałem sygnały, że Dawid Kubacki spisuje zdecydowanie lepiej na treningach i dziś to potwierdził. Olimpijczycy? Wiedzieliśmy, na co ich stać. Dzisiejsze skoki konkursowe nie były idealne. Szczególnie Kacper Tomasiak bardzo spóźnił skok. Paweł Wąsek skoczył nieźle, choć nie trafił z warunkami. Poradził sobie jednak i ma brąz. To był konkurs na wysokim poziomie. Widzieliśmy postawę młodszych zawodników i trzeba pochwalić juniorów, tę grupę pościgową. Radzą sobie coraz lepiej i to bardzo cieszy - przekazał trener kadry A.












