Złe wieści z Willingen. Słabe skoki Polaków w serii próbnej
O godzinie 16:00 rozpocznie się konkurs indywidualny Pucharu Świata w Willingen. Kilkadziesiąt minut wcześniej wystartowała seria próbna. Najlepszy w niej okazał się Niemiec Andreas Wellinger. Po raz kolejny najlepszym z "Biało-Czerwonych" był Aleksander Zniszczoł. 29-latek urodzony w Cieszynie zajął 18. miejsce. Na końcu trzeciej oraz początku czwartej dziesiątki znaleźli się Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła.

Kwalifikacje przeszło czterech Polaków: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Kamil Stoch. Nie wystąpił w nich przeziębiony Paweł Wąsek, a ex aequo wygrali je Japończyk Ryoyu Kobayashi i Norweg Johann Andre Forfang.
Najlepiej z Polaków w kwalifikacjach wypadł Zniszczoł, który zajął 16. miejsce. Kubacki był 34., Żyła 37., a Stoch 49.
Forgang skoczył 153 m i wyrównał rekord skoczni należący od 2021 roku do Klemensa Murańki. Muehlenkopfschanze o rozmiarze 147 m jest największą dużą skocznią narciarską na świecie. Przed rokiem Słoweniec Timi Zajc poszybował tu 161 metrów, jednak nie ustał tej próby.
Sobotni konkurs indywidualny mężczyzn zaplanowano na godzinę 16:00. Kilkadziesiąt minut wcześniej rozpoczęła się seria próbna. Było drobne opóźnienie, bo organizatorzy poprawiali tory najazdowe, które zalewała woda. W Willingen wciąż nie ma lodowych torów. Zawodnikom przeszkadzał też wiatr, przez co chociażby Piotr Żyła musiał schodzić z belki startowej.
Najlepszym z Polaków okazał się - tu nie ma zaskoczenia - Aleksander Zniszczoł, który po skoku na 135. metr zajął 18. miejsce. Trochę gorzej poszło pozostałym: Dawid Kubacki był 29. (126,5 m), Kamil Stoch 31. (124 m), a Piotr Żyła 33. (113,5 m).
Seria próbna padła łupem Andreasa Wellingera, który wyprzedził Jana Hoerla i Lovro Kosa. Dalej uplasowali się Johann Andre Forgang, Stefan Kraft i Ryoyu Kobayashi.












