Złamał magiczną granicę. Świat nie widział czegoś takiego. Był jak meteor
Fińskie skoki narciarskie odradzają się. Przynajmniej na to wskazują wyniki dwóch ostatnich weekendów Pucharu Świata. Oby jednak nie było z nimi, jak z ich dawną gwiazdą Tonim Nieminenem, który błysnął w wieku 16 lat, zostając dwukrotnym mistrzem olimpijskim i szybko przepadł. Dwa lata po tym wyczynie zapisał się jeszcze w historii skoków, zostając pierwszym zawodnikiem, który skoczył ponad 200 metrów, po czym zniknął w ukryciu.

W skrócie
- Toni Nieminen został pierwszym skoczkiem, który przekroczył granicę 200 metrów, osiągając 203 metry w Planicy.
- Na zimowych igrzyskach olimpijskich w Albertville zdobył dwa złote i jeden brązowy medal, sięgając też po Kryształową Kulę za zwycięstwo w Pucharze Świata.
- Po zakończeniu kariery sportowej został komentatorem i trenerem kadry juniorów, a w późniejszych latach zmagał się z alkoholizmem i sprzedał swoje medale.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Toni Nieminen zadebiutował w Pucharze Świata w skokach narciarskich w marcu 1991 roku. W Lahti zajął wówczas 48. miejsce. Nikt wówczas nie przypuszczał, że za niespełna rok będzie wielką gwiazdą tej dyscypliny.
Kolejny sezon jod początku układał się dla 16-letniego Fina znakomicie. Już wtedy zaczął skakać stylem V. I to okazało się strzałem w "10". Już w pierwszych zawodach sezonu w kanadyjskim Thundar Bay znokautował rywali. Nad drugim Ari-Pekką Nikkolą miał aż 28,5 pkt. przewagi. Nieco miesiąc później wygrał Turniej Czterech Skoczni i wyrósł na wielkiego faworyta zimowych igrzysk olimpijskich w Albertville.
Sezon, który przyniósł mu sławę. Został mistrzem olimpijskim
We Francji został mistrzem olimpijskim na dużej skoczni i w drużynie. Na normalnej skoczni wywalczył brązowy medal. Chwilę później został mistrzem świata juniorów indywidualnie i drużynowo. Na koniec sezonu sięgnął oczywiście jeszcze po Kryształową Kulę, wygrywając rywalizację w Pucharze Świata. W sezonie 1991/1992 odniósł osiem zwycięstw.
To był jego najlepszy sezon. Nigdy później nie osiągnął już takich sukcesów. To wiązało się z faktem, że coraz więcej zawodników zaczęło skakać stylem V. Do tego Nieminen zaczął zaniedbywać treningi. Pojawiły się problemy z wagą. Fin zaczął też rosnąć, co sprawiało, że przesuwał się jego środek ciężkości, a to stanowiło dla niego nie lada wyzwanie. Jednocześnie zyskał reputację osoby bardzo kapryśnej i niezdolnej do radzenia sobie z niepowodzeniami.
Koszmar i złamanie magicznej granicy. Świat tego nigdy nie widział
Kolejne sezony były już dla niego koszmarem, choć miewał przebłyski. Nieminen skakał na tyle słabo, że zabrakło dla niego miejsca w reprezentacji na zimowe igrzyska olimpijskie w Lillehammer. Nie przystąpił zatem do obrony tytułów w 1994 rok.
Za to niedługo po igrzyskach zapisał się w historii światowych skoków. Dokładnie 17 marca na treningu przed mistrzostwami świata w lotach w Planicy został pierwszym człowiekiem w historii, który pokonał granicę 200 metrów. To było epokowe wydarzenie.
Tego samego dnia Andreas Goldberger osiągnął 202 metry, ale dotknął śniegu przy lądowaniu. Za to Niemienen pofrunął na 203. metr i ustał. Ustanowił rekord świata. Ten przetrwał zaledwie jeden dzień, bo Norweg Espen Bredesen skoczył 209 m.
- Kompletnie nie pamiętam tego skoku. Wszystko działo się tak szybko, ale ucieszyłem się, kiedy zobaczyłem wynik na tablicy - przyznał Nieminen po latach.
Fin w MŚ w lotach zajął siódme miejsce. W kolejnym sezonie wygrał jeszcze zawody PŚ w Kuopio na normalnej skoczni i to właściwie był koniec jego wielkiej kariery.
Potem plątał się w zawodach Pucharu Kontynentalnego, gdzie potrafił wygrać kilka konkursów.
Był jak meteor. Pojawiał się i znikał
Na chwilę do światowej czołówki wrócił jeszcze w sezonie 2001/2002. Wygrał wówczas z kolegami drużynowe zawody PŚ w Villach i pojechał też na zimowe igrzyska olimpijskie do Salt Lake City. Tam był 16. w konkursie na normalnej skoczni, w którym po brązowy medal sięgnął Adam Małysz. Po sezonie 2003/2004 zakończył karierę.
Był jak meteor. Błysnął, by szybko zgasnąć.
Ze sportem jednak się nie rozstał. Nieminen, który w młodości uprawiał gimnastykę i skok o tyczce, okazjonalnie pracował jako jeden z komentatorów w fińskiej stacji MTV3. Był też trenerem kadry fińskich juniorów.
Pod koniec stycznia 2016 roku powrócił na skocznię. Jako 41-latek wystąpił w mistrzostwach Finlandii w Lahti, zajmując na normalnej skoczni 17. miejsce.
W 2017 roku sprzedał swoje medale na aukcji. Zmagał się z alkoholizmem. Wiosną 2021 roku Nieminen wziął udział w programie Big Brother Vip.













