Zapaść polskich skoczków, a teraz taki komunikat. Rekordowe loty naszej dwójki
Niedawne mistrzostwa świata w lotach w niemieckim Oberstdorfie zakończyły się dla polskich skoczków ogromnym rozczarowaniem. Pod nieobecność lidera naszej kadry Kacpra Tomasiaka najlepszym Polakiem był 15. w konkursie indywidualnym Piotr Żyła. Jak ustalił portal "skijumping.pl" nie tylko popularny "Wiewiór" miał okazję do radości. Przy okazji światowego czempionatu życiowe wyniki osiągnęli Wiktor Pękala i Wiktor Fickowski, którzy w Niemczech pojawili się w charakterze przedskoczków.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie są zdecydowanie najważniejszą imprezą czterolecia w świecie skoków narciarskich. Wielkimi krokami zbliżają się zawody na skoczni w Predazzo, gdzie "biało-czerwoni" będą starali się pokusić o krążek, co w obliczu aktualnej sytuacji byłoby ogromną sensacją.
Tytułów mistrzowskich wywalczonych cztery lata temu w Chinach bronią Marius Lindvik oraz Ryoyu Kobayashi. Szansy na obronę brązowego medalu wywalczonego w konkursie na skoczni normalnej nie będzie miał Dawid Kubacki. Skoczek z Nowego Targu nie znalazł się w kadrze na nadchodzące igrzyska.
35-latek na ostatniej prostej przegrał walkę o bilet na igrzyska z Pawłem Wąskiem. To właśnie ten zawodnik uzupełnił skład kadry, w którym już wcześniej status pewniaków mieli Kacper Tomasiak i Kamil Stoch. Dla tego pierwszego będzie to debiut na imprezie takiej rangi. Stoch we Włoszech natomiast będzie żegnał się z igrzyskami olimpijskimi. Już wcześniej postanowiono, że dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego aktualny sezon jest ostatnim w karierze.
Dramat polskich skoczków w Oberstdorfie. Zadowoleni mogli być za to ... przedskoczkowie
Tuż przed igrzyskami zaplanowano kolejną ważną dla skoczków imprezę. W niemieckim Obertstdorfie zawodnicy zmierzyli się w ramach mistrzostw świata w lotach narciarskich. Indywidualnie bezkonkurencyjny był Domen Prevc, natomiast drużynowo Japończycy rzutem na taśmę pokonali Austriaków.
Występ polskiej kadry zakończył się ogromnym rozczarowaniem. Maciej Maciusiak desygnował w obu konkursach Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego oraz Aleksandra Zniszczoła. W Polsce pozostał natomiast Tomasiak, który swój debiut na skoczni mamuciej zaliczy już po igrzyskach.
Nie zawiódł jedynie Żyła, bo tylko jego mogliśmy obserwować we wszystkich czterech seriach konkursu indywidualnego. Popularny "Wiewiór" zakończył rywalizację na 15. pozycji. Drużynowo nasza reprezentacja wylądowała na ósmej pozycji, w ostatecznym rozrachunku wygrywając tylko z USA i Kazachstanem. Od kadry Maciusiaka lepsza była m.in. Słowenia, która oddała tylko siedem z ośmiu skoków.
W Polsce wybuchła burza po tym, jak potraktowany został Maciej Kot. Skoczek ten nie załapał się do składu na konkurs indywidualny. 34-latek wyraził tym samym chęć pojawienia się na skoczni w charakterze przedskoczka. Taki ruch wykluczyłby jego udział w drużynówce. Polski sztab się na to nie zgodził, lecz Kot finalnie na rozbiegu już się nie pojawił.
W roli przedskoczków na niedawnych mistrzostwach świata w lotach narciarskich pojawiło się dwóch innych zawodników - dobrze znany z występów w tej roli Wiktor Pękala, a także Wiktor Fickowski. Jak ustalił portal "skijumping.pl", ostatni czempionat przyniósł im życiowe sukcesy.
Już w czwartek, jeszcze przed startem konkursu indywidualnego swój najdłuższy skok w karierze oddał Fickowski. 23-latek na skoczni mamuciej w Obertstdorfie wylądował na odległości 198,5 metra. Swój życiowy rezultat w sobotę pobił również Pękala, osiągając 175 metrów.
Ze wszystkich przedskoczków najlepiej zaprezentował się Paavo Romppainen. Fin aż trzykrotnie zdołał przekroczyć granicę 200 metrów, a najdalej wylądował na 207,5 metra. W niedzielę podczas konkursu drużynowego rywalizację wśród przedskoczków zdominował Andreas Wellinger. Mistrz olimpijski skoczył na 215 i 213 metrów.
Zobacz również:















