Reklama

Reklama

Zapadła ważna decyzja w sprawie polskich skoczków

Jak informuje portal Skaczemy.pl, polscy skoczkowie nie wezmą udziału w dwóch konkursach Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Szczuczyńsku. Wszystko z powodu pandemii, która utrudnia logistykę ewentualnego wyjazdu.

- Trenerzy reprezentacji Polski w skokach narciarskich zadecydowali, iż nasi skoczkowie nie wezmą udziału w zawodach LGP w Szczuczyńsku. Powodem takiej decyzji jest problem z zestawieniem lotu do Kazachstanu oraz rosnąca ilość zakażeń COVID-19 w Kazachstanie - napisano.

LGP w skokach narciarskich. Polacy nie wystartują w Szczuczyńsku

Oprócz konkursów w Szczuczyńsku w tegorocznym cyklu pozostały jeszcze zmagania w Czajkowskim (11 września - indywidualny, 12 września - mikst), Hinzenbach (25 września) oraz finał w Klingenthal (2 października).

Kompleks skoczni Burabaj w Kazachstanie szczycić może się tym, że położona w nim jest jedna z największych, dużych skoczni świata. Na obiekcie HS-140 możliwe są loty daleko poza granicę 150. metra. Udowodnił to Jurij Tepes, w 2018 roku szybując aż 154 metry, lecz nie ustając swojej próby. Oficjalny rekord to aktualnie 144,5 metra i należy do Maximilian Lienhera. Podczas nieoficjalnych zawodów Siergiej Tkaczenko uzyskał i ustał 151 metrów.

Reklama

Po trzech konkursach - w Wiśle i francuskim Courchevel - liderem cyklu jest Austriak Jan Hoerl, który zgromadził 196 pkt. Hoerl wyprzedza Jakuba Wolnego - 185 pkt i Dawida Kubackiego - 160 pkt.

Czytaj także: Karolina Szostak przeszła na dietę. Przyjmuje zaledwie 600 kcal dziennie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL