Zapadła ostateczna decyzja ws. 44-letniej legendy. Nadano oficjalny komunikat
Wieloletni rywal Adama Małysza na skoczniach całego świata cały czas nie ma zamiaru odpuszczać. Simon Ammann pomimo braku wyjazdu na igrzyska olimpijskie zanotował swój najlepszy sezon od trzech lat. 44-latek nie ma zamiaru kończyć kariery, a wszelkie spekulacje ostatecznie ucięła szwajcarska federacja. Czterokrotny mistrz olimpijski został powołany do kadry "A", a przed nim jubileuszowy, 30. sezon w Pucharze Świata.

Adam Małysz sportową karierę ostatecznie zakończył w 2011 roku. W swoim pożegnalnym sezonie "Orzeł z Wisły" to swojego bogatego CV dorzucił brązowy medal mistrzostw świata w Oslo oraz trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Triumfator tamtej edycji Thomas Morgenstern zawodową karierę zakończył trzy lata później. Zupełnie inaczej potoczyły się losy Simona Ammanna.
Czterokrotny mistrz olimpijski zawodami w norweskim Lillehammer rozpoczął swój 29. sezon w Pucharze Świata. Dla weterana cel był jeden - wywalczenie miejsca w szwajcarskiej kadrze na zbliżające się zimowe igrzyska olimpijskie. Dla Ammanna byłaby to ósma impreza tej rangi w karierze.
Simon Ammann nie ma zamiaru odpuszczać. To będzie jubileuszowy sezon
Ammannowi nie udało się oszukać czasu. W pierwszej części sezonu Szwajcar punktował trzykrotnie, zajmując kolejno 28. miejsce w Ruce, 27. miejsce w Klingenthal oraz 20. lokatę w Engelbergu. Jego udział w Turnieju Czterech Skoczni skończył już po dwóch konkursach. Co symboliczne, 44-latek w Garmisch-Partenkirchen przegrał w bezpośrednim pojedynku w parze KO z 18-letnim wówczas Kacprem Tomasiakiem.
Simon Ammann finalnie znalazł się poza kadrą na igrzyska. Pomimo to 44-latek w dalszym ciągu pojawiał się na zawodach z cyklu Pucharu Świata. Ostatecznie sezon ten zakończył mając na koncie 41 punktów. Nie jest to rzecz jasna dorobek robiący wrażenie, lecz dla Szwajcara był to najlepszy sezon od trzech lat, gdy w sezonie 2021/22 zgromadził łącznie 64 "oczka".
Pomimo zaawansowanego wieku Ammann nie ma zamiaru kończyć sportowej kariery. Ostateczne potwierdzenie nadeszło ze szwajcarskiej federacji, która w specjalnym komunikacie przedstawiła kadry na nowy sezon. Podobnie jak rok temu, w najwyższej "kadrze narodowej" znalazł się jedynie Gregor Deschwanden - brązowy medalista olimpijski z Predazzo. Ammann wspólnie ze zdecydowanie młodszymi Sandro Hauswirthem, Jurim Kesselim oraz Felixem Trunzem będą tworzyć "kadrę A".
Niewykluczone więc, że już za kilka miesięcy Ammann rozpocznie swój 30. sezon w cyklu Pucharu Świata. Inaugurację zaplanowano na 20 listopada w norweskim Lillehammer.
Zobacz również:















