Zaczęło się od plotek. Niemcy reagują ws. Polaków. Tomasiak wskazany palcem
Niemieckie media reagują na ostatnie słowa trenera polskiej kadry Macieja Maciusiaka, które otwarcie sugerują, że to właśnie on będzie dbał o formę naszych skoczków narciarskich w przyszłym sezonie. Jak zaznaczają, ten rok zaczął się jednak od plotek poddających w wątpliwość jego dalszą pracę. Palcem wskazany został jednak przez nich także Kacper Tomasiak, który choć nazwany został "supertalentem" nie spełnił oczekiwań naszych zachodnich sąsiadów.

Przed nami już tylko dwa weekendy z Pucharem Świata w skokach narciarskich. W najbliższych dniach zawodnicy będą rywalizować o kolejne punkty na "mamucie" w Vikersund. A potem czeka nas już tylko finał zimowej kampanii w Planicy, gdzie swoją pełną niesamowitych chwil i pięknych sukcesów karierę zakończyć ma Kamil Stoch.
Jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi trwały dywagacje dotyczące tego, czy przed kolejną kampanią Pucharu Świata nie powinno dojść do zmiany na stanowisku trenera polskiej kadry. Wyniki osiągane przez podopiecznych Macieja Maciusiaka dalekie były bowiem od optymalnych.
Nastroje wokół naszej reprezentacji zmieniła jednak - przynajmniej na moment - impreza czterolecia okraszona trzema medalami Kacpra Tomasika, w tym jednym zdobytym w duecie z Pawłem Wąskiem. Na ten moment wydaje się, że Maciej Maciusiak może być pewny swojej posady, a wynika to także z ostatniej wypowiedzi 43-letniego szkoleniowca, który już planuje przygotowania do kolejnego sezonu.
- Oczywiście, że kibic ma prawo wierzyć, że będzie lepiej. Wiemy, gdzie mamy braki. Będziemy nad tym pracować od kwietnia. Już było małe podsumowanie w sztabie, co musimy zrobić i wdrożymy to w życie - powiedział Maciej Maciusiak w rozmowie ze Skijumping.pl po zmaganiach w Oslo.
Jego słowa dotarły do niemieckich dziennikarzy, którzy czujnie przyglądają się sytuacji w naszej reprezentacji. - Zmiany w kadrze trenerskiej w skokach narciarskich? Trener na pierwszych stronach gazet - pisze w tytule swojego tekstu serwis Sport.de.
Skoki narciarskie. Niemcy analizują położenie Polaków. "Nie jest różowo"
Tamtejsi dziennikarze także rozpisują się o tym, że przed igrzyskami nie brakowało głosów powątpiewających w słuszność dalszej misji Macieja Maciusiaka. - Przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi plotki o zmianie trenera polskich skoczków narciarskich nabierały rozpędu. Przyszłość Macieja Maciusiaka nie została jeszcze oficjalnie przesądzona. Teraz sam zainteresowany trener wyjawił prawdę. Jak potwierdził 43-latek w rozmowie z portalem Skijumping.pl, on i jego sztab szkoleniowy już planują sezon 2026/2027 - czytamy.
Niemcy zaznaczają jednak jednocześnie, że mimo zdobytych medali poziom naszej reprezentacji jest - delikatnie mówiąc - daleki od optimum. Ewidentnie nie doceniają przy tym tego, co w swoim debiutanckim sezonie w elicie dokonuje Kacper Tomasiak, traktując jego dorobek w PŚ jako roczarowujący.
- Sytuacja Polaków nadal nie wygląda różowo. Supertalent Kacper Tomasiak, najlepszy reprezentant swojego kraju w tegorocznym Pucharze Świata, zdobył do tej pory zaledwie 391 punktów, co plasuje go dopiero na 17. miejscu w klasyfikacji generalnej. Całkowity wynik nieco poprawił jego występ na igrzyskach olimpijskich, gdzie Tomasiak zdobył srebro na skoczni normalnej, a także w konkursie drużynowym z Pawłem Wąskiem. 19-latek wywalczył także brąz na dużej skoczni.
Zobaczymy, czy najbliższe zawody w Vikersund nico poprawią humory polskich kibiców na finiszu sezonu, czy też sprawią, że wizja najbliższej przyszłości stanie się jeszcze bardziej ponura.













