Wydawało się, że to koniec. Minął tylko dzień. Stoch nagle zwraca się do kibiców
Niedziela była wyjątkowym dniem w bogatej karierze Kamila Stocha. Po raz ostatni stanął do pucharowej rywalizacji na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Mimo że oddał tylko jeden skok w konkursie, publika zgotowała mu owacyjne pożegnanie. Najbardziej utytułowany polski skoczek narciarski niespodziewanie wrócił do tych chwil dzień później, publikując emocjonalny post na Instagramie.

Ten sezon to dla Kamila Stocha pasmo pożegnań. Z każdym obiektem wita się po raz ostatni. W marcu definitywnie kończy profesjonalną przygodę ze sportem.
W miniony weekend trzykrotny mistrz olimpijski żegnał się z Wielką Krokwią. Wbrew oczekiwaniom w sobotę nie wziął udziału w rywalizacji duetów. Dzień później przystąpił do konkursu indywidualnego.
Kamil Stoch podziękował polskim kibicom. "Za uśmiech, za łzy, za emocje i za owacje zapierające dech"
Na zakopiańskiej skoczni Stoch wygrywał zawody PŚ pięciokrotnie. Tym razem nie zdołał awansować do drugiej serii. Po skoku na 119,5 m zajął ostatecznie 42. lokatę.
Publiczność zgromadzona w stolicy Tatr pożegnała czempiona godnie i doniośle. Wspaniałej kariery pogratulował mu obecny na miejscu prezydent Karol Nawrocki, a także jego poprzednik - Andrzej Duda. Uzyskany tego dnia rezultat musiał zejść na daleki plan.
"Wielokrotnie miałem okazję wystąpić w sportowym spektaklu na Wielkiej Krokwi, w Zakopanem, w domu. Czasem byłem statystą, innym razem walczyłem jako postać drugoplanowa. Ale wczoraj znów mogłem być głównym bohaterem" - napisał Stoch na Instagramie w poniedziałkowy wieczór.
"Dziękuję najlepszej widowni. Za uśmiech, za łzy, za emocje i za owacje zapierające dech. Kłaniam się nisko Wam wszystkim" - dodał 38-letni skoczek.
Stoch już wcześniej podjął decyzję, że obecnym cyklem zamyka sportowy rozdział życia. Ukoronowaniem wieloletnich startów mają być zbliżające się igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Zimowa impreza czterolecia odbędzie się w dniach 6-22 lutego.













