Wstrząs po decyzji ws. Stocha. Jest reakcja z PZN. Mocna deklaracja tuż przed MŚ

Skoki narciarskie. Na zdjęciu Kamil Stoch oraz trener Polaków Thomas Thurnbichler
Skoki narciarskie. Na zdjęciu Kamil Stoch oraz trener Polaków Thomas ThurnbichlerFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

Zobacz również:

Skoki narciarskie. Kamil Stoch nie jedzie na MŚ. "Thurnbichler bierze pełną odpowiedzialność"

Jak mówię od kilku dni - choć wtedy nie znaliśmy jeszcze składu naszej kadry na MŚ - Thomas Thurnbichler miał wolną rękę i nikt nie wtrącał się do jego pracy. Mało tego - wiedzieliśmy, że od razu po ogłoszeniu komunikatu rozdzwonią się telefony. Trener powiedział, żeby wszystkich zainteresowanych kierować do niego. A on będzie informował, na jakiej podstawie dokonywał wyboru i co brał pod uwagę. Reguły były jasne. To jest jego wybór. Wszystko odbywało się według jego kryteriów. My widzieliśmy jego tabelkę, którą prowadził. Wszyscy zawodnicy łącznie z Kamilem o tym wiedzieli, zaakceptowali to. I Kamil w tej tabelce rzeczywiście się nie mieści
powiedział w rozmowie z Interią Rafał Kot
Ja od początku to mówiłem, jeszcze przed sezonem i trzymam się tego dalej - na mistrzostwa świata i na igrzyska olimpijskie jedzie się po medale. Idea coubertinowska to może przyświecać zawodnikom z Maroka. Natomiast my jesteśmy taką potęgą w skokach, do czego się przyzwyczailiśmy, że jedziemy na mistrzostwa świata zdobyć medal. I z tego się nie wycofuję
deklaruje otwarcie Rafał Kot

Zobacz również:

Skoki narciarskie: Puchar Świata. Na zdjęciu trener polskich skoczków Thomas Thurnbichler oraz jego podopieczny - Kamil Stoch
Skoki narciarskie: Puchar Świata. Na zdjęciu trener polskich skoczków Thomas Thurnbichler oraz jego podopieczny - Kamil StochLUKASZ SZELAG/REPORTERReporter
Kamil Stoch i Dawid Kubacki
Kamil Stoch i Dawid KubackiJure Makovec / AFPAFP
Kamil Stoch
Kamil StochAFP
Uśmiechnięty Kamil Stoch: Weekend wlał wiele nadziei. WIDEOInteriaSport.plINTERIA.TV