Thomas Thurnbichler od nowego sezonu nie będzie już trenerem reprezentacji Polski A w skokach narciarskich - taki komunikat padł na wspólnej konferencji prasowej Austriaka i prezesa PZN Adama Małysza podczas ostatniego weekendu Pucharu Świata w Planicy.
Decyzja o pożegnaniu dotychczasowego szkoleniowca wzbudziła naturalnie wiele emocji i komentarzy, choć nie można powiedzieć, by była ona niespodziewana, bo atmosfera wokół kadry gęstniała z miesiąca na miesiąc. Mimo wszystko Thurnbichler wciąż mógłby pozostać w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego - otrzymał bowiem propozycję pracy z juniorami.
Czy 35-latek skorzysta z tej opcji? To wie już tylko on, natomiast coraz głośniej mówi się o tym, że ten był skoczek może niebawem jednak trafić do Niemiec. Jak wskazał związany ze Sport.pl Jakub Balcerski na ten weekend zaplanowano kluczowe spotkanie trenerów niemieckich kadr dotyczące planu na olimpijski sezon 2025/2026. Klamka może zapaść więc naprawdę niedługo.
Zniszczoł reaguje po tym, co wygarnął Thurnbichlerowi. Wymowne trzy słowa
Martin Schmitt: Praca Thurnbichlera w Niemczech byłaby czymś świetnym
Dziennikarz ponadto - przy okazji odbywającego się w Zakopanem konkursu "Red Bull Skoki w Punkt" - porozmawiał z Martinem Schmittem, niegdysiejszym wielkim rywalem Adama Małysza, a obecnie szkoleniowcem reprezentacji C i D w swej ojczyźnie. 47-latek podzielił się kilkoma istotnymi refleksjami ws. swoistego "transferu" Thurnbichlera.
"Z niemieckiej perspektywy, gdyby udało nam się go pozyskać, byłoby naprawdę świetnie. Jest znakomitym trenerem, ma dużo doświadczenia na poziomie juniorskim, a teraz i w pracy z najlepszymi skoczkami na świecie" - orzekł Schmitt.
"Myślę, że jego ostatnie problemy w Polsce to sytuacja, która może mu także pomóc dorosnąć w roli trenera. Nie uczą cię tylko chwile, gdy wygrywasz, ale też tak trudne momenty. Myślę, że Thomas dalej będzie się rozwijał, więc naprawdę dobrze byłoby mieć go w niemieckiej kadrze. Ale jeśli pozostanie w Polsce, to myślę, że my nie mamy złego sztabu i też sobie poradzimy" - podkreślił.
Dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli został też zagadnięty o to, czy jego zdaniem Austriak lepiej poradziłby sobie jako trener w sztabie, czy jako ktoś działający u podstaw całego systemu. "Myślę, że poradziłby sobie w obydwu tych rolach. Mógłby być ważny w kadrze C, ale też np. przy zawodnikach z Pucharu Kontynentalnego, gdzie ostatnio mieliśmy trochę problemów. Na poziomie juniorskim też nie jesteśmy ostatnio tam, gdzie chcielibyśmy być. To mogłoby być interesujące" - oświadczył Martin Schmitt.
Na pewno znalazłoby się tu dla niego dobre miejsce, gdzie by go nie umieścić
17 lat i koniec. Skoczek ogłosił niespodziewanie zakończenie kariery
Thurnbichler pomoże przebić dominację... własnych rodaków?
W kampanii 24/25 najlepszym Niemcem w Pucharze Świata okazał się Pius Paschke, który w klasyfikacji generalnej zajął piąte miejsce, co było w znacznej mierze zasługą jego kapitalnego wejścia w zmagania w ubiegłym roku. Dla naszych zachodnich sąsiadów mimo wszystko nie jest to spełnienie wszelkich ambicji - czy Thurnbichler już niebawem będzie im pomagać w próbach przerwania dominacji... Austrii?












