Reklama

Reklama

Werner Schuster z brutalną oceną polskich skoków

Znakomity niemiecki trener, były szkoleniowiec tamtejszej kadry - Werner Schuster w rozmowie z "Eurosportem" zabrał głos na temat kryzysu polskich skoków. Jego zdaniem nie ma mowy o tym, by słabe występy "Biało-Czerwonych" u progu sezonu były spowodowane budowaniem formy przed igrzyskami olimpijskimi.

Kadra Michala Doleżala w pierwszych konkursach Pucharu Świata kompletnie rozczarowuje. Dość powiedzieć, że aktualnie najwyżej klasyfikowanym w "generalce" Polakiem jest Kamil Stoch, zajmujący... dopiero 12. miejsce. W czołowej "30" jest jeszcze tylko Piotr Żyła (na 28. pozycji). Blamażem zakończył się niedzielny, indywidualny konkurs w Wiśle, w którym żaden z naszych reprezentantów nie był w stanie wskoczyć do dziesiątki, a punktowało - zaledwie trzech (z jedenastu startujących).

Taki stan rzeczy musi budzić niepokój nie tylko kibiców, ale i ekspertów. Sztab kadry w porozumieniu z władzami Polskiego Związku Narciarskiego zdecydował, że w najbliższych konkursach PŚ wystartuje tylko czterech naszych reprezentantów (Stoch, Żyła, Zniszczoł i Wąsek), a pozostali będą w spokoju trenować i budować formę przed kolejnymi występami.

Reklama

Werner Schuster ocenia dyspozycję Polaków

Głos na temat postawy "Biało-Czerwonych" zabrał Werner Schuster. Jego wnioski nie są optymistyczne. - To nie jest plan na sezon olimpijski - stwierdził stanowczo, ucinając spekulacje, by forma Polaków miała stopniowo rosnąć przed najważniejszym startem sezonu. Jego zdaniem w takim wypadku już podczas weekendu w Wiśle obserwowalibyśmy wtedy lepszą dyspozycję naszych kadrowiczów.

Schuster wskazał też, że od lat ciężar odpowiedzialności za wynik spoczywa na barkach bardzo doświadczonych zawodników: Stocha, Żyły i Dawida Kubackiego. Skrytykował przy tym polski system szkolenia, który nie był w stanie znaleźć ich klasowych następców. - Po raz kolejny to oni będą musieli brać wszystko "na siebie" - stwierdził, mając na myśli trzy nasze największe gwiazdy.

Co niepokojące, Austriak stwierdził, że problemy trapiące naszą drużynę są "trudne do zdiagnozowania z zewnątrz". Pokrywa się to ze słowami samych zawodników, którym ciężko jest opisać trapiące ich przypadłości.

TC

Zasady plebiscytu As Sportu 2021 możesz przeczytać w tym miejscu

By przejść do głosowania - kliknij w tym miejscu!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje