Ważny zapis w kontrakcie Horngachera. PZN ujawnia, podano rok
Polski Związek Narciarski robi wszystko, by czołowi skoczkowie z kraju nad Wisłą ponownie zaczęli osiągać zadowalające wyniki. Po kolejnym nieudanym sezonie Pucharu Świata z tego powodu postanowiono zatrudnić Stefana Horngachera. Początkowo trwały zawirowania dotyczące umowy Austriaka. Ten wreszcie złożył długo wyczekiwany przez kibiców podpis. Przy okazji poznaliśmy też daty obowiązywania kontraktu oraz ważny zapis w nim zawarty.

Polskie skoki w zakończonej kilka miesięcy temu kampanii zimowej miały powody do świętowania jedynie podczas igrzysk w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo. Po trzy medale sięgnął wtedy Kacper Tomasiak. Jeden krążek nastolatek wywalczył wspólnie z Pawłem Wąskiem w ramach rywalizacji duetów. Zdecydowanie gorzej naszym rodakom szło w Pucharze Świata, wobec czego po ostatnim konkursie postanowiono coś z tym zrobić.
Adam Małysz zachwycił kibiców, działając w temacie zakontraktowania Stefana Horngachera. Pozostali działacze początkowo nie chcieli zgodzić się na podpisanie umowy przed wyborami wyłaniającymi prezesa, ale ostatecznie zmienili zdanie. Utytułowany szkoleniowiec już działa wspólnie z Maciejem Maciusiakiem i niebawem powinniśmy zobaczyć pierwsze efekty. Póki co stopniowo wychodzą szczegóły współpracy.
Tajner nie odbierał telefonów od Małysza. Tak się wytłumaczył
Horngacher podpisał kontrakt do 2030 roku. Może też odejść wcześniej
Ujawniła je redakcja WP SportoweFakty, która zacytowała komunikat PZN dotyczący długości kontraktu. "Zarząd podjął decyzję o zatrudnieniu Stefana Horgachera na warunkach przedstawionych w propozycji umowy wraz z załącznikiem o premiach. Umowa zostaje zawarta na czas określony od 1 maja 2026 do dnia 30 kwietnia 2030" - czytamy. Jeszcze ważniejszy jest jednak specjalny zapis umożliwiający przedwczesne zakończenie współpracy.
"Zarówno związek, jak i Horngacher mogą to zrobić z zachowaniem jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego" - poinformował Łukasz Witczyk. Działacze oraz sam szkoleniowiec mają zapewne nadzieję na to, że nie trzeba będzie podejmować aż tak drastycznych kroków. Nasze gwiazdy o punkty powalczą już niebawem podczas Letniego Grand Prix. Prawdziwy sprawdzian to jednak dopiero zimowy Puchar Świata. Tekstowe relacje na żywo w Interia Sport.











