Upokorzenie Kubackiego. Nagle pokazali, co zrobił Stoch. Wymowniej się nie dało
Ostatni konkurs drużynowy w karierze Kamila Stocha nie poszedł po myśli skoczka z Zębu. Polacy zajęli ostatnie miejsce, a Dawid Kubacki wyraźnie nie trafił z formą, będą autorem dwóch najkrótszych skoków w konkursie. Po drugiej jego próbie, realizator transmisji postanowił pokazać reakcję Kamila Stocha na ten skok. Wymowniej się nie dało.

Po nieudanym piątkowym konkursie w Planicy, który dla Kamila Stocha zakończył się już po pierwszej serii, skoczek z Zębu miał okazję po raz ostatni w karierze wziąć udział w konkursie drużynowym. Powiedzieć, że nie poszedł on po myśli Stocha, to jakby nie powiedzieć niczego. Polacy zakończyli zmagania na ostatnim, ósmym miejscu.
Niestety, podopieczni trenera Macieja Maciusiaka, w składzie Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Kamil Stoch nie trafili przesadnie z formą na te zawody, a dla skoczka z Zębu jedynym pozytywem był skok na odległość 207 metrów w pierwszej serii. O takich wynikach zapomnieć mógł natomiast Dawid Kubacki.
W pierwszej serii osiągnął on 189 metrów, jednak nie był nawet blisko powtórzenia tego wyniku w serii finałowej. Już w fazie lotu widać było, że ta próba nie będzie spektakularna, a ostatecznie na tablicy wyników pojawiło się 169,5 metra. Tuż po niej, operator kamery postanowił pokazać, jak zareagował Kamil Stoch.
Lider reprezentacji Polski z lekko skrzywioną miną patrzył przed siebie, po czym zamykając oczy, głęboko jedynie westchnął, jakby nie mogąc uwierzyć, jak bardzo bez formy jest jego kolega z drużyny. Dawid Kubacki w tym konkursie oddał dwa najkrótsze skoki spośród wszystkich zawodników.
Kamera błyskawicznie wróciła na dół skoczni, pokazując Dawida Kubackiego opuszczającego zeskok. Ten był w zdecydowanie lepszym humorze, niż skoczek z Zębu i z uśmiechem patrzył w kamerę, kiedy przechodził przez bramkę.
Wynik reprezentacji Polski z ostatniego konkursu drużynowego w karierze Kamila Stocha, przy okazji również przeszedł do historii, ale nie jest to powód do przesadnego zadowolenia. Jak poinformował Adam Bucholz z serwisu "skijumping.pl", po raz pierwszy od 4074 dni Biało-czerwoni zajęli ostatnie miejsce w zawodach Pucharu Świata.
Przed Stochem został już tylko jeden konkurs w jego bogatej karierze. W niedzielny poranek odbędzie się ostatni konkurs indywidualny w sezonie 2025/2026.













