Uniknąć blamażu, to cel polskich skoczków na konkurs drużynowy MŚ w lotach
Za nami rywalizacja w konkursie indywidualnym w mistrzostwach świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. W niedzielę (25 stycznia, godz. 16.15) czeka nas walka drużyn o medale. Patrząc na to, jak prezentowali się nasi zawodnicy na skoczni Heinego Klopfera, trudno być optymistą. Na medal szansy nie mamy, a celem Biało-Czerwonych będzie raczej uniknięcie blamażu, jakim byłby brak awansu do drugiej serii.

Maciej Maciusiak, trener kadry polskich skoczków narciarskich, zdecydował, że w konkursie drużynowym mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie wystąpią: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła.
Ten ostatni zajął 15. miejsce w konkursie indywidualnym i rozpędzał się ze skoku na skok. Pozostali nasi zawodnicy na pierwszej serii zakończyli udział w MŚ. W treningach pojedyncze dobre próby mieli Zniszczoł i Stoch, więc jest nadzieja, że jeśli nic nie popsują, to awans do ósemki będzie realny.
Maciej Maciusiak i Piotr Żyłą wierzą w walkę o wysokie miejsce
Nie jesteśmy na tych mistrzostwach świata najmocniejszym składem i Piotrek jest naszym niekwestionowanym liderem na konkurs drużynowy. Skacze w Oberstdorfie najdalej z naszych. W piątek mieliśmy fajną rozmowę w całej drużynie. Mamy w składzie utytułowanych skoczków i latać potrafią. Jeśli poprawimy błędy w locie w niedzielę, to jesteśmy w stanie walczyć o miejsce w "szóstce". Treningi wskazują na to, że powinniśmy zająć ósme miejsce, ale absolutnie nie przyjmujemy tej lokaty. Będziemy walczyć o lepszy wynik
- Lubię rywalizację drużyn, bo czuje się w niej taką jedność ekipy. Każdy każdego wspiera. Mam nadzieję, że każdy z nas skoczy na tyle, na ile go stać, a wtedy możemy powalczyć o fajne miejsce. Możemy mieć naprawdę dużo frajdy z tego startu - dodał Żyła.
Ostatni raz blamaż Polaków miał miejsce w... Oberstdorfie
W Zniszczole, Kubackim i Stochu powinna teraz siedzieć duża sportowa złość po tym, co się stało w konkursie indywidualnym. Czy pokażą to w niedzielę na skoczni?
- Może trudno o optymizm przed konkursem drużynowym, ale starać się trzeba - powiedział Kubacki.
- Każdy z nas ma inny sposób na to, by wyzwolić w sobie sportową złość, ale to jest możliwe, żeby pozbierać się do drużynówki - dodał Zniszczoł.
Ostatni raz taka sytuacja, że druga seria konkursu drużynowego MŚ w lotach odbyła się bez Polaków, miała miejsce w 2008 roku właśnie w Oberstdorfie. Wówczas: Stoch, Żyła, Stefan Hula i Adam Małysz, zajęli dziesiąte miejsce. Przed dwoma laty w Bad Mitterndorf Biało-Czerwoni zajęli ósmą lokatę.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:















