Ukraińscy skoczkowie nie mogli milczeć. Skomentowali to, jak potraktowano ich rodaka na igrzyskach
Ogromne poruszenie wywołała dyskwalifikacja z igrzysk Władysława Heraskewycza, który we Włoszech wystąpił w kasku z wizerunkami poległych ukraińskich sportowców i trenerów, którzy zginęli w wojnie z Rosją. Teraz głos ws. sytuacji rodaka zabrali ukraińscy skoczkowie narciarscy, Jewhen Marusiak i Witalij Kaliniczenko. Panowie zamieścili w sieci wymowny wpis.

Zimą 2022 roku życie Ukraińców zmieniło się bezpowrotnie. Pod koniec lutego, tuż po zakończeniu XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, Władimir Putin podjął decyzję o ataku wojsk rosyjskich na naszych wschodnich sąsiadów. Reakcja ze świata sportu była natychmiastowa - większość międzynarodowych federacji zdecydowała się nałożyć sankcje na Rosjan, uniemożliwiając tamtejszym sportowcom występy na arenie międzynarodowej. Rosjanie zniknęli między innymi z Pucharu Świata w skokach narciarskich.
Ogromne było więc zdziwienie, gdy okazało się, że sportowcy z kraju agresora będą mogli wrócić do rywalizacji na krótko przed igrzyskami w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Pod koniec ubiegłego roku Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie postanowił umożliwić sportowcom z Rosji powrót m.in. do Pucharu Świata w skokach, aby mieć szansę na zdobycie kwalifikacji olimpijskiej. Miało to się jednak odbyć według ściśle ustalonych warunków. Zawodnicy musieli m.in. zachowań neutralność polityczną. Mimo "zielonego światła" Rosjanie nie powrócili jednak do rywalizacji - skutecznie uniemożliwili to organizatorzy kolejnych konkursów tego cyklu. W rezultacie żaden z rosyjskich skoczków nie wywalczył biletu na tegoroczne igrzyska. W innych dyscyplinach natomiast kilku reprezentantów kraju agresora osiągnęło cel i przyjechało do Włoch.
Władysław Heraskewycz wyrzucony z igrzysk. Ukraiński skoczkowie zabrali głos
We Włoszech na wymowny gest zdecydował się skeletonista Władysław Heraskewycz. Zawodnik pojawił się na treningu olimpijskim w kasku z wizerunkami poległych ukraińskich sportowców i trenerów, którzy zginęli w wojnie z Rosją. W ten sposób chciał przypomnieć o brutalności agresora i jego wojsk wobec jego narodu. Taka manifestacja nie spodobała się jednak Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu, który szybko zareagował i powołując się na artykuł 50. Karty Olimpijskiej zabronił Heraskewyczowi startu w takim kasku.
Ukrainiec mimo zakazu nie zrezygnował z używania pierwotnego sprzętu, za co ostatecznie został zdyskwalifikowany z igrzysk. Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wywołała burzę - głos zabrał prezydent Wołodymyr Zełenski, od komentarza nie powstrzymał się także mistrz olimpijski w boksie, Władimir Kliczko. Obaj panowie zgodnie przyznali, że dyskwalifikacja ich rodaka z igrzysk była skandaliczna i bezpodstawna.
Teraz głos ws. skeletonisty zabrali ukraiński skoczkowie narciarscy, Witalij Kaliniczenko i Jewhen Marusiak. Panowie we współtworzonym wpisie na Instagranie po ostatnim konkursie olimpijskim w skokach podziękowali kibicom za wsparcie podczas tej imprezy, ale nie powstrzymali się od komentarza ws. tego, co spotkało Władysława Heraskewycza.
"Narodowa reprezentacja Ukrainy w skokach narciarskich wspiera Władysława Heraskewycza w jego inicjatywie uczczenia pamięci sportowców poległych w wyniku wojny w Ukrainie!!! Chwała Ukrainie..." - napisali.














