Udane przywitanie Tomasiaka i Stocha z Klingenthal. Dominacja austriacko-słoweńska
Polskie skoki narciarskie po weekendzie w Wiśle odzyskały uśmiech, a przynajmniej jego część. Stało się tak oczywiście za sprawą wysokich miejsc Kacpra Tomasiaka i Piotra Żyły w niedzielnym konkursie. Z dobrą energią nasi zawodnicy polecieli do Klingenthal, gdzie w piątek o 17:30 ruszyły treningi. W tych ponownie najlepiej z Polaków spisali się Kacper Tomasiak i Kamil Stoch. Wygrali Jan Hoerl oraz Domen Prevc.

Początek tego sezonu Pucharu Świata dla Polaków był względnie udany za sprawą niezłej formy Kamila Stocha i Kacpra Tomasiaka. Po pierwszym sobotnim konkursie w Wiśle wydawało się jednak, że wszystko runęło. Dzień później nastąpił jednak sensacyjny, z naszej perspektywy, przełom.
W dość równym konkursie ze znakomitej strony zaprezentował się nie tylko Tomasiak, ale także niespodziewanie Piotr Żyła. Obaj walczyli o podium i ostatecznie skończyli w top 10. Nieco gorzej wypadł Stoch, który sam przyznawał, że jego skoki nie były odpowiednio "luźne" przez co brakowało automatyzmów.
Tomasiak najlepszy w pierwszym treningu. Dominacja Hoerla
Zdecydowanie najgorzej rywalizację na skoczni imienia Adama Małysza będzie wspominał jednak Aleksander Zniszczoł, który po bardzo słabych rezultatach został wycofany z kadry. Jego miejsce w zespole Macieja Maciusiaka zajął Maciej Kot. Następnym celem skoczków był wyjazd do niemieckiego Klingenthal.
Tam Biało-Czerwoni wysłali drużynę złożoną z: Kota, Stocha, Wąska, Kubackiego, Tomasiaka oraz Żyły. W piątkowe popołudnie odbyły się dwie serie treningowe. Jako pierwszy na rozbiegu pojawił się Wąsek, który z 16. belki przy dość mocnym wietrze pod narty osiągnął 136. metrów. Po skoku był drugi za...Daniłem Wasiljewem.
Niedługo po nim swój pierwszy skok treningowy oddał Maciej Kot. Drużynowy mistrz świata osiągnął 129,5 metra z 14. belki. Dwa metry bliżej wylądował Dawid Kubacki. Zdecydowanie gorzej spisał się Żyła, który trafił na nieco lżejszy wiatr pod narty i wylądował na odległości 121. metrów.
Zaraz po Żyle na rozbiegu pojawił się Stoch, który również trafił na dość delikatnie wiejący wiatr pod narty, wylądował pół metra za granicą 125. metrów. Nie pozwalało to na wysokie miejsce. Ostatecznie najlepiej spisał się Tomasiak, który wylądował na odległości 126. metrów przy praktycznie zerowym wsparciu wiatru.
W końcówce jury obniżyło belkę aż na 11 pozycję (trening zaczynał się z 18 przyp. red). Taka decyzja zapadła po znakomitej próbie Jana Hoerla, który wylądował na 142. metrze. Ostatecznie to Austriak wygrał pierwszą serię treningową przed Domenem Prevcem oraz Philippem Raimundem.
Wyniki I serii treningowej w Klingenthal:
1. Jan Hoerl - 103.1
2. Domen Prevc - 97.5
3. Philipp Raimund - 95.1
...
19. Kacper Tomasiak - 78.2
20. Paweł Wąsek - 78.1
24. Maciej Kot - 74.2
31. Dawid Kubacki - 72.6
36. Kamil Stoch - 70.5
40. Piotr Żyła - 65.0
Stoch najlepszy z Polaków. Triumf Prevca
Druga seria treningowa rozpoczęła się ze zdecydowanie niższego rozbiegu, bo skoczkowie z pierwszymi numerami skakali z rozbiegu ustawionego na 13. belce, czyli o pięć niżej, niż w pierwszej serii treningowej, a wiatr wcale nie wiał z huraganową prędkością pod narty, wręcz zaczynał zmieniać swój kierunek.
Przekonał się o tym Wasiljew, który wylądował aż 16 metrów bliżej, ale jego próba i tak mogła być oceniana pozytywnie. Zdecydowanie bliżej wylądował także Paweł Wąsek, który osiągnął 124. metry, ale taka odległość dawała Polakowi miejsce w czołówce w tamtym momencie drugiej serii treningowej.
Niedługo po nim na belce usiadł Maciej Kot, który wylądował dość wcześnie, bo już na odległości 119,5. metra. Niedługo po jego skoku jury podniosło belkę o jeden stopień. Z tej ruszał Dawid Kubacki, który osiągnął 123. metry, co nie dawało mu raczej wielkich szans na miejsce w czołówce.
Po Dawidzie mieliśmy chwilę przerwy od Polaków, a jako następny na belce usiadł Żyła, który trafił na delikatnie wiejący pod narty wiatr i wylądował na odległości 125. metrów. Zdecydowanie lepiej spisał się Stoch, który poprawił prędkość na progu i od razu przełożyło się to na odległość.
Nasz mistrz osiągnął bowiem 131,5. metra przy właściwie obojętnych warunkach. Niedługo po Stochu na belce zasiadł Tomasiak, który tym razem skoczył o pięć i pół metra bliżej od mistrza i zajmował miejsce tuż za nim. Cały trening wspaniałym lotem na 139,5. metrów wygrał Domen Prevc.
Wyniki II serii treningowej w Klingenthal:
1. Domen Prevc - 92.7
2. Timi Zajc - 85.5
3. Manuel Fettner - 84.9
...
16. Kamil Stoch - 68.0
17. Kacper Tomasiak - 65.8
31. Paweł Wąsek - 56.9
34. Dawid Kubacki - 55.7
37. Piotr Żyła - 54.7
44. Maciej Kot - 49.9











