Reklama

Reklama

Turniej Czterech Skoczni. Stoch wrócił do czołówki w treningach

Czy Dawid Kubacki obroni pozycję lidera Turnieju Czterech Skoczni? Wszystko rozstrzygnie się w Bischofshofen na ostatnim przystanku rywalizacji w Turnieju Czterech Skoczni. Za nami treningi, w których najlepsi okazali się Michael Hayboeck i Stefan Kraft. Na czołowych miejscach ponownie meldowali się Polacy. Kamil Stoch okazał się lepszy od Dawida Kubackiego.


Oficjalne treningi były preludium przed dzisiejszymi kwalifikacjami (godz. 16.30) do konkursu w Bischofshofen. Ostatni konkurs odbędzie się w poniedziałek o godz. 17.15.

Po trzech konkursach liderem jest Kubacki. Polak w klasyfikacji generalnej wyprzedza o ma 9,1 pkt Norwega Mariusa Lindvika. Trzeci ze stratą 13,3 pkt jest Niemiec Karl Geiger. Czwarty Japończyk Ryoyu Kobayashi traci natomiast do Polaka 13,7 pkt.

Nowotarżanin ma szansę zostać trzecim Polakiem, który wygrał Turniej Czterech Skoczni. Wcześniej dokonali tego Adam Małysz (2001) i dwukrotnie Kamil Stoch (2017 i 2018).

Reklama

W pierwszym treningu zwyciężył Michael Hayboeck, który skoczył 135 m. W najlepszej trójce znaleźli się jeszcze Ryoyu Kobayashi z wynikiem 131 m na koncie oraz Stephan Leyhe (134 m). Tuż za nimi uplasowali się czwarty Kamil Stoch (130 m) oraz piąty Dawid Kubacki (129 m).

Stefan Hula zakończył pierwszą próbę na 17. miejscu (126 m). Identyczną odległość osiągnął Jakub Wolny, ale ten znalazł się na 27. miejscu. Słabiej skoczyli 39. Piotr Żyła (117,5 m) i 44. Maciej Kot (116 m).

Drugi trening to triumf Stefana Krafta (138,5 m). Austriacki Skoczek rozprawił się z drugim Peterem Prevcem, który skoczył najdalej spośród wszystkich zawodników w dwóch treningach, bo aż 140 m. Za nim znalazł się Ryoyu Kobayashi z wynikiem 136,5 m na koncie. 

Serie treningowe napawają nadzieją na skoki Kamila Stocha i jego powrót do ścisłej czołówki. Polak również w drugim treningu uplasował się na czwartym miejscu. Tym razem "rakieta z Zębu" poleciała 137 m. 

W najlepszej dziesiątce znalazł się również Dawid Kubacki. Lider klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni uzyskał 132 m. 

130 m i 29. miejsce to z kolei wynik Piotra Żyły. 41. był Stefan Hula (125 m), 48. Maciej Kot (123 m), a 58. Jakub Wolny (118 m).

Przebieg I treningu:

Pierwszy na belce startowej w niedzielne popołudnie pojawił się Manuel Fettner. Austriak rozpoczął skoki z 15. platformy startowej i pofrunął 132 m. Po dwudziestu skoczkach najbardziej zbliżył się do niego tylko Clemens Aigner (124 m).

Chwilę potem punkt konstrukcyjny osiągnął Roman Siergiejewicz Trofimow. 

133,5 m skoczył Gregor Deschwanden. Tuż po jego skoku sędziowie obniżyli belkę na 13. 

Całkiem dobrze zaprezentował się Jakub Wolny. Polak w pierwszym niedzielnym skoku uzyskał 126 m. Tyle samo skoczył Stefan Hula.

Tak dobrze nie poradził sobie Maciej Kot. Skoczek z Zakopanego wylądował na 116. m.

Fettner został wkrótce potem zdetronizowany przez Hayboecka, który poleciał 135 m. Wyprzedził go również Markus Eisenbichler (130 m).

134 m skoczył z kolei Stephan Leyhe. W jego ślady nie poszedł Piotr Żyła, który uzyskał 117,5 m. 

Kamil Stoch pofrunął 130 m i tuż po swoim skoku znalazł się na trzecim miejscu. Lider Turnieju Czterech Skoczni - Dawid Kubacki osiągnął metr bliższą odległość i znalazł się tuż za plecami kolegi z kadry.

125,5 m Mariusa Lindvika. Jeszcze bliżej - 123 m skoczył Karl Geiger. 

Pierwszy trening zamknął Ryoyu Kobayashi. Jego 131 m dało mu drugie miejsce w pierwszym treningu za Hayboeckiem, a przed Leyhe.

Przebieg II treningu:

W drugim treningu na dobry początek 130 m pofrunął Clemens Aigner, a metr bliżej wylądował Stefan Huber. 129 m skoczył też Cene Prevc.

131,5 uzyskal tymczasem Anders Haare. Tuż za jego plecami znalazł się Gregor Deschwanden z wynikiem 129 m. 

Taku Takeuchi zdecydowanie poprawił się względem pierwszej serii i skoczył 132 m. W jego ślady nie poszedł Jakub Wolny, uzyskując 118 m. 

Stefan Hula wylądował natomiast na 125. m. Zanotował zatem dwa niemal równe skoki. 

Lepiej spisał się Maciej Kot. Polak osiągnął 123 m. Chwilę potem do czołówki wdarł się Roman Koudelka z wynikiem 131 m. Bardzo dobrze poradził sobie również Robin Pedersen (133 m). Norweg objął prowadzenie po swoim skoku.

Simon Ammann, który nie pojawił się na pierwszym treningu zanotował 126 m.

134 m pofrunął Markus Eisenbichler, co dało mu pierwsze miejsce. Za moment odebrał mu je Constantin Schmid (137 m). 

Bischofshofen uśmiechnęło się i do Gregora Schlierenzauera. Austriak skoczył w drugiej niedzielnej próbie 132,5 m. 

Stephan Leyhe też poradził sobie całkiem dobrze, skacząc 133,5 m. Bliżej, na 130. m wylądował Piotr Żyła.

136 m w wykonaniu Roberta Johanssona. Trzy metry bliżej poleciał Yukiya Sato.

Rewelacyjny skok autorstwa Petera Prevca. Słoweniec poleciał aż na 140. m i natychmiast objął prowadzenie. Kamil Stoch, skaczący tuż za nim również zachwycił. 137 m reprezentanta Polski i miejsce zaraz za plecami Prevca.

Dawid Kubacki, na którego zwrócone są wszystkie oczy fanów skoków w naszym kraju skoczył 132 m. Metr dalej poleciał Marius Lindvik. 

Świetna próba w wykonaniu Stefana Krafta. Austriak zanotował 138,5 m i objął zrzucił z pozycji lidera Prevca. 

Drugi trening zamknął nieprzewidywalny Ryoyu Kobayashi - 136,5 m, spychając Stocha na czwarte miejsce.



Dowiedz się więcej na temat: Dawid Kubacki | Turniej Czterech Skoczni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama