Reklama

Reklama

​Turniej Czterech Skoczni: Maciej Kot: Nie musimy patrzeć na nagranie

- Trzeba podjąć decyzję, jaki będzie następny krok - mówi załamany swoją formą Maciej Kot, który na Turnieju Czterech Skoczni tylko w Oberstdorfie awansował do drugiej serii, zajmując 28. miejsce w konkursie.

W sobotnim konkursie w Innsbrucku Kot rywalizował w parze KO z niemieckim mistrzem świata Markusem Eisenbichlerem. Choć był skazany "na pożarcie", mógł pokusić się o sprawienie niespodzianki. Ale skok na 112 m nie pozwolił Polakowi na zaskakujący awans.

- Dolało to łyżkę dziegciu, gdy zobaczyłem, że Markus też nie skoczył rewelacyjnie (114,5 m). To zwycięstwo by i tak wiele nie dało, ale jego największą wartością byłoby to, że mógłbym oddać jeszcze jeden skok i spróbować coś zmienić - mówił Kot.

Nasz skoczek doskonale zna swoje ostatnie błędy, a mimo to nie jest w stanie ich skorygować. - Dobrze z trenerem wiemy, co nie zagrało, nawet nie patrząc na nagranie wideo - mówił po sobotnich zawodach. - Trzeba podjąć decyzję, jaki będzie następny krok, w tył do sprawdzonych rzeczy, czy szukanie czegoś nowego - dodał.

Reklama

Nasz skoczek nie zaprzeczył, że jest wściekły. - Zdecydowanie tak. Lubię tę skocznię i więcej się tu spodziewałem. Jest ciężko - nie ukrywał.

Kot cieszy się za to ze znakomitych skoków Dawida Kubackiego - lidera Turnieju Czterech Skoczni po trzech konkursach. - Dawid oddał bardzo dobry skok, kolejny z serii. Przynajmniej zawsze można coś podpatrzeć, co mu daje taki rezultat - powiedział Kot.

Niespełna tydzień po zakończeniu Turnieju Czterech Skoczni zawodnicy będą rywalizować we włoskim Predazzo, gdzie zawody niespodziewanie przeniesiono na skocznię normalną (HS 104). To szansa dla Kota?

- Przyjmuje się, że jeśli są jakieś problemy techniczne, wraca się na mniejszy obiekt. Rozegranie tam całego weekendu może pomóc. Choć z drugiej strony mniejsze obiekty, mniejsze prędkości i bardzo wysoki poziom Pucharu Świata też nie ułatwiają zadania. Ale trzeba się postarać o odpowiednie nastawienie - podsumował.

Karuzela Turnieju Czterech Skoczni kręci się coraz szybciej. Już w niedzielę o 16.30 odbędą się kwalifikacje, a w poniedziałek o 17.15 konkurs w Bischofshofen.

Z Bischofshofen Waldemar Stelmach

Turniej Czterech Skoczni 2019/20 - klasyfikacja

1.Dawid Kubacki(Polska)1131,6 pkt
2.Marius Lindvik(Norwegia)1111
3.Karl Geiger(Niemcy)1108,4
4.Ryoyu Kobayashi(Japonia)1096
5.Stefan Kraft(Austria)1086
6.Johann Andre Forfang(Norwegia)1051
7.Domen Prevc(Słowenia)1050,9
8.Peter Prevc(Słowenia)1048,8
9.Daiki Ito(Japonia)1039
10.Stephan Leyhe(Niemcy)1037,5
Zobacz pełną tabelę

PŚ w skokach 2019/20 - klasyfikacja

1.Stefan Kraft
(Austria)1659 pkt
2.Karl Geiger(Niemcy)1519
3.Ryoyu Kobayashi(Japonia)1178
4.Dawid Kubacki(Polska)1169
5.Kamil Stoch(Polska)1031
6.Stephan Leyhe(Niemcy)917
7.Marius Lindvik(Norwegia)906
8.Peter Prevc(Słowenia)789
9.Daniel Andre Tande(Norwegia)721
10.Philipp Aschenwald(Austria)622
Zobacz pełną tabelę

Puchar Narodów w skokach 2019/20 - klasyfikacja

1.Niemcy5194 pkt
2.Austria5041
3.Norwegia4622
4.Polska4272
5.Słowenia4085
6.Japonia3479
7.Szwajcaria801
8.Czechy335
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje