Reklama

Reklama

Turniej Czterech Skoczni. Kamil Stoch upadł na ostatnim treningu w Innsbrucku

Silne podmuchy przeszkodziły w sprawnym przeprowadzeniu ostatniej sesji treningowej przed trzecim konkursem Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Mimo trudnych warunków najlepszy był Kamil Stoch, który skoczył aż 127 m. Polak jednak upadł, bo odpięła mu się linka trzymająca but. Na szczęście o własnych siłach opuścił zeskok, ale narzeka na ból barku. Adam Małysz poinformował, że Stoch wystartuje w konkursie.

Turniej Czterech Skoczni - klasyfikacja generalna

1.Kamil Stoch(Polska)997,8 pkt
2.Piotr Żyła(Polska)962,5
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)941,8
4.Maciej Kot(Polska)934,3
Zobacz pełną tabelę

- Zeskok jest źle przygotowany. Są tam dziury, które przeszkadzają w wylądowaniu - tłumaczył przyczyny upadku Stocha Adam Małysz. Dyrektorowi reprezentacji przytakiwał Apoloniusz Tajner, prezes PZN. Obaj twierdzą, że Stoch nie popełnił błędu, a wina leży po stronie organizatorów. 

Reklama

W treningu jako pierwszy z Polaków zaprezentował się Dawid Kubacki, który uzyskał 119 metrów. Dalej skoczył Jan Ziobro, który zanotował 122,5 m.

Kolejny z Polaków, Stefan Hula, wylądował na 118. metrze. Chwilę wcześniej i później trening na chwilę wstrzymywano z powodu silnych podmuchów. Wiało tak mocno, że zmieniono belkę startową z ósmej na szóstą.

Serię próbną udało się jednak dokończyć. Kolejny z Polaków, Piotr Żyła, uzyskał przyzwoitą odległość 121,5 m. Startujący zaraz po nim Klemens Murańka skoczył dwa metry bliżej.

W pierwszej serii konkursu Murańka wystąpi w parze z... Maciejem Kotem, który w serii próbnej wylądował na 110. metrze.

Po raz kolejny znakomicie spisał się za to Kamil Stoch. Nasz mistrz udowodnił, że nie są straszne mu żadne warunki i uzyskał 127 m - skoczył najdalej w serii próbnej. Po lądowaniu Polak upadł, bo odpięła mu się linka trzymająca lewego buta. Na szczęście nic poważnego się nie stało i o własnych siłach opuścił zeskok. Stoch narzeka jednak na ból barku i lekarze próbują robić wszystko, by postawić go na nogi. Jego skok w I serii odbędzie się ok. godz. 15, o ile wiatr nie skomplikuje przeprowadzenia zawodów.

- Kamil wylądował w miejscu, gdzie są nierówności. Widać to gołym okiem. Spowodowały one zerwanie lewego wiązania. Niby wyglądało to niegroźnie, ale upadł na lewe udo i bark. Lekarz stara się doprowadzić go do sprawności. Zmaga się wiatr, Kraft jest chory. Okoliczności tego konkursu są dramatyczne - powiedział przed kamerami TVP Apoloniusz Tajner, prezes PZN.

Tuż po rozpoczęciu pierwszej serii Adam Małysz poinformował, że Stoch wystartuje w konkursie.

- Jest obolały. Uderzył o ziemię barkiem, który miał wcześniej operowany. Stwierdził jednak, że wystartuje. Obojczyk bardzo go bolał. Bał się, że ręka jest złamana, ale doktor wszystko sprawdził i jest po prostu mocno poobijana - powiedział Małysz, dyrektor reprezentacji.

- Uważam, że może skoczyć jeszcze lepiej. Głowa nie koncentruje się wówczas na skoku, a na bólu. A że Kamil skacze znakomicie, jak z automatu, to tylko może mu pomóc - dodał Małysz.

- Dostał leki, ma mocno stłuczony bark, który został schłodzony. Robimy, co możemy, żeby wystartował. Nie jestem pewny w stu procentach, że nie stało się nic poważniejszego, ale wydaje się, że nie. Dokładne badania przeprowadzimy po konkursie. Na pewno jest już lepiej, ale poczekajmy jeszcze z ostatnią diagnozą - powiedział dr Aleksander Winiarski.

Jego najgroźniejszy rywal - Stefan Kraft, nie skakał w ostatnim treningu. Mieszkał w pokoju z chorym Michaelem Hayboeckiem i prawdopodobnie zaraził się od niego.

Wyniki Polaków w treningu przed konkursem w Innsbrucku:

Dawid Kubacki - 119 m

Jan Ziobro - 122,5 m

Stefan Hula - 118 m

Piotr Żyła - 121,5 m

Klemens Murańka - 119,5 m

Maciej Kot - 110 m

Kamil Stoch - 127 m

Dowiedz się więcej na temat: Turniej Czterech Skoczni | Kamil Stoch | Piotr Żyła | maciej kot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje