Reklama

Reklama

Turniej Czterech Skoczni. Dziś kwalifikacje w Garmisch-Partenkirchen

Kamil Stoch wie, co poprawić, ale ma blokadę. Załamany Piotr Żyła opuścił kadrę. Trener Łukasz Kruczek odważnie mówi, że widzi światło w tunelu, przynajmniej co do Stocha. Dziś o 14 w Garmisch-Partenkirchen kwalifikacje przed piątkowym konkursem Turnieju Czterech Skoczni. Nasze Orły potrzebują przełamania.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

- Skoki w Oberstdorfie pokazały nam światełko, czy nawet światło w tunelu - powiedział Kruczek o sytuacji Kamila Stocha, który we wtorek zajął 23. miejsce, jako jedyny z Polaków kwalifikując się do serii finałowej.

- Udało się w warunkach konkursowych, co nie jest łatwe, powstrzymać to takie przelatywanie Kamila do przodu, co było jego problemem podczas wszystkich poprzednich konkursów - wyjaśnił.

O ile u Stocha można mieć nadzieję na szybką poprawę, o tyle pozostali polscy skoczkowie spisują się fatalnie. Kruczek zdecydował się wymienić Piotra Żyłę na Dawida Kubackiego.

- Co mi się nie udało? Chyba wszystko, od początku do końca - powiedział szczerze Żyła po zawodach w Oberstdorfie.

Pojawiają się głosy o konieczności zwolnienia Kruczka. Stanowczo sprzeciwia się im nasz były znakomity skoczek, Adam Małysz.

- Jest za wcześnie, żeby na ten temat rozmawiać czy reagować. To jest początek sezonu i myślę, że każdy powinien dostać szansę, aby pokazać, że to, iż chłopaki gorzej skaczą, to tylko przypadek. Jeśli cały sezon będzie tak wyglądał, to myślę, że związek będzie się nad tym zastanawiał, ale tylko dlatego, że opinia publiczna to na zarządzie wymusi - powiedział Małysz.

Czterokrotny mistrz świata przyznał, że "przykro się patrzy na to, jak chłopaki się męczą", ale wierzy w szybką poprawę.

Dowiedz się więcej na temat: łukasz kruczek | Kamil Stoch | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama