Trzy słowa Stocha i wybuchła burza. Tego już za wiele, ruszyła lawina
Po piątkowych kwalifikacjach do konkursu w Engelbergu, Kamil Stoch znalazł się na językach, kiedy udzielił szczerego wywiadu, a jego zachowanie nie spodobało się internautom oraz dziennikarzom. Kolejne wypowiedzi, tym razem dla "TVP Sport" nie poprawiły sytuacji skoczka, a wręcz przeciwnie. Nastąpił wybuch i zaczęły pojawiać się kolejne wypowiedzi krytykujące skoczka za jego niechęć do tłumaczenia złej sytuacji i rozmów z przedstawicielami mediów.

W pierwszych konkursach sezonu 2025/2026 Pucharu Świata, fani Kamila Stocha mogli mieć nadzieję na popis skoczka kończącego sportową karierę, jednak jeden z liderów repreznetacji Polski zaczął stopniowo obniżać loty, co wywołuje u niego niemałą irytację.
Po piątkowych kwalifikacjach w Engelbergu, skoczek z Zębu w dosadnych słowach odpowiedział dziennikarzowi "Eurosportu" na pytanie o jego słabnącą formę, co już wtedy wywołało niezadowolenie fanów, którym nie podobał się styl wypowiedzi Stocha. A to nie koniec. Teraz skoczek udzielił wywiadu "TVP Sport", dolewając oliwy do ognia.
Słowa Stocha wywołały burzę. Do tego już doprowadził, lawina
Jeden z liderów polskich skoczków na pytanie o to, na co czeka najbardziej w święta, wypalił od razu "na brak pytań", uśmiechając się bardzo szeroko. Tyle wystarczyło, żeby pod adresem skoczka pojawiła się duża krytyka.
- Kamil Stoch pogrąża się z każdą kolejną wypowiedzią. Zapracował sobie wynikami sportowymi, ale gdyby nie dziennikarze, to nie mógłby prezentować tylu firm na bluzie, czapeczce i innych. Ale oczywiście dziennikarze źli, bo mają czelność pytać o nieudane skoki. Najlepiej, żeby pytali czy lubi pierogi z kapustą i grzybami albo czy karp wali mułem - napisał ostro Konrad Marzec z "Super Expressu".
- Dziennikarz po takiej odpowiedzi powinien natychmiast zakończyć rozmowę. Zamiast tego milczy, bo boi się narazić "wielkiemu panu skoczkowi", którego ogląda garstka krajów. To nie jest profesjonalizm, tylko uległość - dodał jeden z internautów.
Hej Kamil, skoro brak pytań od mediów, co przekłada się na zerową ekspozycję Twoich sponsorów i ekwiwalent, który oczekują obniży się X-krotnie, to zakładam, że to jest równoznaczne z proporcjonalną obniżką wynagrodzenia od nich? Nie każdy jest Kasaim :)
Dla Kamila Stocha to ostatnie okazje do tego, aby dzielić się swoimi przemyśleniami z mediami, jeszcze w roli skoczka. Już latem zapowiedział przecież, że sezon 2025/2026 będzie dla niego ostatnim. To, jak podchodzi do mediów i jak jego wypowiedzi odbijają się w mediach społecznościowych z pewnością będzie miało wpływ na to, jak skoczek z Zębu będzie zapamiętany w momencie, kiedy odłoży już narty w kąt.














