Trzy lata temu Polka sprzedawała ubrania, teraz walczyła o medal. Trenerzy aż zesztywnieli

Tomasz Kalemba

Tomasz Kalemba

Aktualizacja
Sportowiec w stroju i kasku narciarskim z widocznym logiem Uvex oraz polską flagą, na tle zimowej scenerii, z olimpijskim logo na kombinezonie. W okrągłym wstawce grupa kibiców za barierką, ubranych w zimową odzież, obserwuje zawody i robi zdjęcia.
Anna Twardosz. W ramce ze swoim fanklubemHannibal Hanschke/PAP/EPA/Tomasz Kalemba/Interia.plINTERIA.PL
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

W skrócie

  • Anna Twardosz zajęła 10. miejsce w olimpijskim debiucie w skokach narciarskich, wcześniej walcząc z bulimią i depresją.
  • Trenerzy Marcin Bachleda i Stefan Hula przeżywali ogromny stres podczas konkursu, a rodzina i fanklub zawodniczki dopingowali ją na miejscu.
  • Sędziowie przyznali Twardosz niższe noty niż oczekiwano, jednak sama zawodniczka była zadowolona ze swoich osiągnięć i wsparcia bliskich.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Magdalena Tascher: Do Polski poszedł bardzo fajny przekaz, że jesteśmy razem, jesteśmy drużyną. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Sędziowie skrzywdzili Polkę? "Zdziwiły mnie noty, ale jestem zadowolona"

Przed tym pierwszym skokiem wyrzuciłam z głowy wszystkie emocje. Stwierdziłam, że co będzie, to będzie. I wyszło bardzo dobrze. To był jeden z lepszych skoków w karierze. Jak wyszłam z progu, to wiedziałam, że w końcu trafiłam. Nie dopakowałam też klatką do nart. Poszło, jak miało iść. W jednym skoku pokonałam wszystkie demony, z którymi walczyłam latami. I to mimo bólu gardła i problemów z zatokami 
dodała Polka.

Zobacz również:

    Wielki stres trenerów. Aż zesztywnieli z nerwów

    Twardosz chciała kończyć karierę. Teraz się cieszy, że nie podjęła takiej decyzji

    A teraz prawie o medal walczyłam. Jestem z siebie naprawdę dumna. Bardzo się teraz cieszę, że wtedy nie rzuciłam jednak skoków. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Chciałam dać z siebie sto procent i opłaciło się
    mówiła z iskrą w oczach.

    Piękną historię pisze też Marcin Bachleda, który był często wyśmiewany

    Życie mi teraz oddało. Czuję to. Na takie igrzyska liczyłem. Nie udało mi się być na nich w roli zawodnika, to wbiłem się drzwiami w roli trenera. Do tego Ania jest w "10". Jestem dumny, a na dużej... może być jeszcze niespodzianka. Teraz marzy mi się, żebyśmy w Polsce mieli co najmniej dziesięć niezłych dziewczyn w skokach, by można było z czego wybierać
    zakończył Bachleda.

    Zobacz również:

    Zawodnik w stroju sportowym podczas skoku narciarskiego, ubrany w niebieski kombinezon, złoty kask i gogle, na tle ciemnego nieba, z widocznymi nartami z napisem AUgment oraz numerem startowym 29 i olimpijskimi symbolami na kamizelce.
    Anna TwardoszEPA/FILIP SINGERPAP
    Zawodniczka drużyny skoczków narciarskich po konkursie zimowym ze sztabem, wszyscy ubrani w czerwone kurtki z polskimi emblematami, na tle olimpijskiego obiektu z widownią i śniegiem.
    Od lewej: Marcin Bachleda, Anna Twardosz, Stefan Hula i Pola BełtowskaTomasz KalembaINTERIA.PL
    Skoczek narciarski w niebieskim kombinezonie i złotym kasku ląduje na śniegu z rozłożonymi ramionami, widoczne są narty z nazwą miejscowości, w tle białe podłoże skoczni.
    Anna TwardoszANNE-CHRISTINE POUJOULATAFP