Na ten moment fani skoków narciarskich czekali z nieukrywaną ekscytacją. 1 sierpnia zainaugurowane zostały tegoroczne zmagania w ramach Letniego Grand Prix. Krajem, który jako pierwszy przywitał czołowych zawodników świata, była Polska. Zebrali się oni na legendarnej skoczni im. Adama Małysza w Wiśle, aby to właśnie tam zakończyć okres "posuchy" w świecie skoków narciarskich.
Reprezentanci naszego kraju niestety nie odegrali zbyt istotnych ról w żadnym z dwóch rozegranych konkursów. Szanse na to miał Kamil Waszek, jednak po fenomenalnym skoku został on zdyskwalifikowany. Przyzwoite wyniki zaliczył natomiast Kacper Tomasiak. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę nasz medalista IO znalazł się w topowej dziesiątce zawodów.
Zapadła ostateczna decyzja ws. występu Polaków w LGP. Związek ogłasza
Po zakończeniu drugiego konkursu w Wiśle głos ws. następnego weekendu LGP zabrał trener "Biało-czerwonych", Maciej Maciusiak. Wyjaśnił on, że w Courchevel nie zobaczymy aż czterech zawodników kadry "A" - Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i Dawida Kubackiego i Piotra Żyły. Mają oni bowiem pozostać w kraju, aby w spokoju przygotowywać się do kolejnych zmagań.
Jego słowa zostały potwierdzone w środowym komunikacie Polskiego Związku Narciarskiego. Dowiedzieliśmy się, że we francuskiej rywalizacji udział wezmą: Jakub Wolny, Klemens Joniak, Maciej Kot, Kamil Waszek oraz Aleksander Zniszczoł. W rywalizacji pań wystąpi natomiast wyłącznie Anna Twardosz.
Zmagania w Courchevel stanowić będą półmetek tegorocznego cyklu Letniego Grand Prix. Kolejne zawody rozegrane zostaną dopiero 19 i 20 września w rumuńskim Rasnowie. Zakończeniem całego cyklu zawodów na igielicie będą natomiast konkursy w niemieckim Klingenthal. Te zaplanowane zostały na 24 oraz 25 października. Opisywane wcześniej zawody w Courchevel odbędą się natomiast 8 oraz 9 sierpnia.














